Wierzyciele Ukrainy zgodzili się na restrukturyzację, odroczenie i zmniejszenie oprocentowania ukraińskich długów – podaje Bloomberg. Pozwoli to Ukrainie zaoszczędzić 15,8 mld USD do 2018 roku.
Propozycja wierzycieli została skierowana do ukraińskiego Ministerstwa Finansów jeszcze 9 maja. Nie zadowoliła jednak władz w Kijowie, które domagały się większej obniżki zadłużenia – o dodatkowe 500 mln USD. Spłata ukraińskich obligacji została obecnie odroczona do 2025 roku.
Zdaniem ekspertów na zmiękczenie stanowiska zachodnich pożyczkodawców miała wpływ uchwalona niedawno przez parlament w Kijowie ustawa pozwalająca rządowi zaprzestać w ogóle spłacania długów zagranicznych lub przesunąć spłatę na później.
Kredytodawcy doszli zapewne do wniosku, że z dwojga złego lepiej mieć jakąkolwiek perspektywę odzyskania nawet mniejszych pieniędzy niż stracić wszystko. Z drugiej strony taką ustawę można traktować faktycznie jako przyznanie się do bankructwa Ukrainy.
Na razie nie wiadomo, czy na ustępstwa pójdzie także Rosja, która żąda od Ukrainy natychmiastowego zwrotu 3 mld USD, które były prezydent Wiktor Janukowycz otrzymał od Moskwy w końcu 2013 r. Kreml groził nawet podaniem w tej sprawie Ukrainy do sądu.
W Kijowie panuje jednak opinia, że jest to prywatny dług Janukowycza, a ponadto nie będzie żadnej spłaty dopóki Rosja nie zakończy wojny i nie odda Ukrainie Krymu.
Kresy24.pl
