
Władimir Putin. Fot:
Rosja wzywa obcokrajowców i dyplomatów przebywających w Kijowie do opuszczenia miasta. Kreml przekonuje, że pozostanie w stolicy Ukrainy wiąże się ze śmiertelnym niebezpieczeństwem. Tym samym Moskwa zapowiedziała kontynuowanie ataków odwetowych i zaznaczyła, że ewentualne konsekwencje dla osób ignorujących ostrzeżenie będą – według MSZ Rosji– wynikały z ich własnej decyzji.
„Rosyjskie ministerstwo spraw zagranicznych po raz kolejny ostrzega obcokrajowców, w tym członków misji dyplomatycznych, przed pozostawaniem na Ukrainie bądź podróżą na jej terytorium” – czytamy w sobotnim komunikacie.
MSZ ostrzega, że „w odpowiedzi na ataki terrorystyczne armii ukraińskiej na rosyjskich cywilów i infrastrukturę, armia rosyjska kontynuuje systematyczne ataki na cele wojskowe w Kijowie i innych ukraińskich miastach”.
Resort kierowany przez Siergieja Ławrowa wezwał również mieszkańców Ukrainy, by nie zbliżali się do obiektów wojskowych i administracyjnych. Ostrzega osoby, które mimo apeli pozostają w Kijowie, świadomie narażają się na „śmiertelne niebezpieczeństwo”.
Ostrzeżenie pojawiło się w czasie nasilonych rosyjskich ataków na Kijów. Według AFP w ostatnich tygodniach stolica Ukrainy była regularnie celem ataków dronowych i rakietowych. Rosyjskie uderzenia dotknęły m.in. infrastruktury transportowej i energetycznej.
W piątek rosyjskie drony zaatakowały Most Południowy, jedną z głównych przepraw przez Dniepr. Uderzenie doprowadziło do zamknięcia ruchu w obu kierunkach i poważnych utrudnień w ruchu w mieście. W sobotę zaatakowany został również Most Północny.
4 października, wojska rosyjskie ponownie zaatakowały Most Północny w Kijowie, co potwierdził mer stolicy Witalij Kliczko. Nagrania opublikowane w internecie pokazują drona atakującego Most Północny, który powoduje uszkodzenia nawierzchni drogi.dron most pln



