Na Ukrainie podwójne zaskoczenie – minister finansów poinformowała, że kraj pokonał wreszcie kryzys gospodarczy, a w najbliższym czasie podatki zostaną podwyższone tylko najbogatszym oligarchom.
Na tle groźnych doniesień o załamywaniu się finansów i niewypłacalności Ukrainy informacja o tym, że kraj wychodzi już z kryzysu może budzić niedowierzanie. Minister Natalia Jareśko zapewnia jednak, że tak właśnie jest.
“Zła wiadomości wszyscy znacie. Ale jest i dobra wiadomość – Ukraina wychodzi z kryzysu, który został wywołany niepełnym wdrażaniem reform, wojną i aneksją Krymu. Powoli, ale zdecydowanie pokonujemy ten etap kryzysu” – oświadczyła minister finansów na Forum Bezpieczeństwa w Kijowie.
Zastrzegła jednak, że dla pełnego przezwyciężenia skutków upadku gospodarczego konieczna jest ogólna stabilizacja ekonomiki, zmniejszenie długu publicznego i przyciągnięcie nowych inwestycji.
Druga zapowiedź ukraińskiej minister finansów była równie nieoczekiwana: państwo nie zamierza podnosić podatków zwykłym obywatelom i biznesowi. Zamierza natomiast sięgnąć do zasobów szarej strefy i ściągnąć pieniądze z najbogatszych wprowadzając dla nich wyższe podatki. Czyżby nadchodziły ciężkie czasy dla ukraińskich oligarchów?
Tymczasem według opublikowanego właśnie w Szwajcarii światowego rankingu World Competitiveness Yearbook konkurencyjność gospodarki ukraińskiej uległa znacznemu pogorszeniu. Kraj spadł w tym rankingu z miejsca 49 na 60, czyli przedostatnie spośród 61 badanych państw, za Ukrainą jest już tylko Wenezuela. Z kolei Rosja spadła z pozycji 38 na 45.
Polska zajmuje w tym rankingu pozycję 33. Najbardziej konkurencyjną gospodarkę mają Stany Zjednoczone, Hongkong, Singapur, Szwajcaria i Kanada.
Kresy24.pl
