Słynna już kwestia szefa polskiego MSZ po prostu oszołomiła jego rosyjskiego kolegę. Siergiej Ławrow przyznał, że nie jest w stanie jej skomentować.
– Oświadczenie polskiego ministra, że Oświęcim wyzwalali Ukraińcy… Ja nawet nie mogę tego komentować – stwierdził Ławrow. – Oświęcim wyzwalała Armia Czerwona. Tam byli Rosjanie, Ukraińcy, Czeczeni, Gruzini, Tatarzy. I granie na jakichś uczuciach nacjonalistycznych jest w tej sytuacji bluźniercze i cyniczne.
To kolejna odpowiedź na głośne słowa ministra Schetyny, który odnosząc się do niezaproszenia na obchody wyzwolenie obozu koncentracyjnego Auschwitz prezydenta Rosji powiedział, co następuje: „A może lepiej powiedzieć, że to pierwszy front ukraiński i Ukraińcy wyzwalali, bo tam wtedy żołnierze ukraińscy byli, w ten dzień styczniowy. I to oni otwierali bramy obozu”.
Ile było w tym ironii i chęci pohamowania apetytów Rosji do roszczenia sobie praw do wyłączności na wszystkie zasługi ZSRR, wie tylko sam minister. Ale w Rosji zawrzało nie na żarty. O tym, że Front Ukraiński wcześniej nosił nazwę Woroneski, a nazwę wziął on nie od składu narodowościowego, lecz od obszaru działania, przypomniał już Schetynie ambasador Rosji przy MSZ Walerij Czurkin. A rosyjscy internauci zasugerowali, że Polskę przydałoby się wyzwolić jeszcze raz.
Kresy24.pl



