„Istnieje niebezpieczeństwo integracji Białorusi z Rosją i stworzenia przez nie „połączonego podmiotu prawnego”, a prezydentem połączonych państw mógłby zostać Władimir Putin, przedłużając sobie tym samym możliwość sprawowania władzy na Kremlu – powiedział w sobotę dyrektor PISM Sławomir Dębski, którego cytuje Polska Agencja Prasowa.
Dębski odpowiedział w ten sposób na pytanie przedstawiciela szwedzkiej delegacji na wiosenną sesję Zgromadzenia Parlamentarnego NATO w Warszawie o strategię prezydenta Rosji Władimira Putina oraz jego ewentualnych następców na Kremlu, wobec Białorusi, a także o możliwe strategie sił demokratycznych w tym kraju.
Szef Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych przekonywał, że młodsze pokolenie białoruskiej opozycji „czasami wręcz proponuje reintegrację z Rosją, bo uważają, że to jest jedyna droga, aby odsunąć Łukaszenkę od władzy”. Zwrócił w tym kontekście uwagę, że w 1999 r. doszło do podpisania umowy o utworzeniu Państwa Związkowego, który pozwala tym państwom na „stworzenie połączonego podmiotu prawnego”.
Zdaniem Dębskiego, Władimir Putin mógłby wykorzystać zapisy tego traktatu i zostać pierwszym prezydentem Rosji i Białorusi; w ten sposób mógłby przedłużyć swoją kadencję jako prezydenta również Rosji. Właściwie wszystkie zapisy prawne, które są potrzebne do zintegrowania obu państw, istnieją i w sensie prawnym ono jest możliwe — mówił Dębski. „To na pewno jest niepokojące”.
Kresy24.pl/pap/ba

