Rano doszło do ataku rakietowego na bazę syryjskich sił powietrznych w prowincji Homs. Reżim prezydenta Baszara al-Asada twierdzi, że ataku dokonały USA. Przedstawiciele Waszyngtonu zaprzeczyli jednak, by amerykańskie siły zbrojne rozpoczęły ataki z powietrza na syryjską bazę lotniczą. Do ataku nie przyznają się również ani Izrael, ani Francja. Po południu rosyjskie ministerstwo obrony stwierdziło, że tego ataku dokonały dwa izraelskie myśliwce F-15. Syryjska obrona powietrzna miała też zestrzelić 5 z 8 rakiet.
Wiadomo, że owej bazy pod kryptonimem T-4 używają też lotnictwa Rosji i Iranu wspierające reżim w Damaszku w wojnie domowej w Syrii.
Przypomnijmy, że wczoraj organizacja Syrian American Medical Society (SAMS) oskarżyła oficjalne syryjskie wojska o atak chemiczny w sobotę wieczorem na szpital w Dumie w rejonie Wschodniej Guty (to w pobliżu Damaszku, rejon ten kontrolowany jest przez wrogie Asadowi oddziały, w większości kontrolowane przez islamistów sunnickich związanych z al-Kaidą lub oddziały wspierane przez Turcję), w którym miało zginąć co najmniej 41 osób. Władze w Damaszku oraz Moskwie odrzucają te oskarżenia.
Na razie Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka podało, że nie jest w stanie potwierdzić informacji o użyciu broni chemicznej w Dumie. Dyrektor Obserwatorium Rami Abdel Rahman powiedział, że zginęło tam 11 osób w wyniku uduszenia spowodowanego dymem z broni konwencjonalnej, użytej przez siły rządowe. Dodał, że 70 osób miało kłopoty z oddychaniem. Grupy syryjskich sunnitów walczące we Wschodniej Gucie z wojskami Asada (reżim w Damszku zdominowany jest przez odłam szyickiego islamu, alawitów) utrzymują jednak, że w ataku chemicznym zginęło ponad 100 cywilów.
Departament Stanu USA w oświadczeniu podkreślił, że informacje o masowych atakach chemicznych w Syrii są “przerażające” i jeśli się potwierdzą, będą wymagały “pilnej odpowiedzi ze strony międzynarodowej społeczności”. Prezydent USA Donald Trump napisał na twitterze: “Wielu zginęło, w tym kobiety i dzieci, w bezmyślnym ataku CHEMICZNYM w Syrii. Miejsce okrucieństwa jest zablokowane i otoczone przez wojsko syryjskie, powodując, że jest całkowicie niedostępne dla świata zewnętrznego. Prezydent (Władimir) Putin, Rosja oraz Iran odpowiadają za wspieranie Asada. (Asad) Słono za to zapłaci”. Atak potępiły też kraje NATO i UE, w tym Polska, a także Turcja.
Zasiadające w Radzie Bezpieczeństwa ONZ Wielka Brytania, Polska, Francja, USA, Holandia, Szwecja, Kuwejt, Peru i Wybrzeże Kości Słoniowej zwołały pilne posiedzenie Rady Bezpieczeństwa ONZ w celu omówienia doniesień o użyciu broni chemicznej w Syrii. Również Rosja wezwała do zwołania, ale oddzielnego, posiedzenia Rady Bezpieczeństwa ONZ, poświęconego “zagrożeniom dla światowego pokoju”. O rosyjskim wniosku o zwołaniu posiedzenia powiadomił rzecznik prasowy przedstawicielstwa Rosji przy ONZ. Posiedzenie Rady Bezpieczeństwa zwołane z inicjatywy Rosji rozpocznie się więc o 15 czasu lokalnego (21 w Polsce), a od razu po nim odbędzie się drugie posiedzenie RB ONZ. Więcej na ten temat tutaj.
Oprac. MaH, forsal.pl, Niezalezna.pl, polskieradio.pl
fot. CC BY-SA 2.0

