Stas Bareckij – były członek zespołu “Leningrad” znany głównie z szokujących happeningów wspierających kremlowską propagandę publicznie spalił swoje BMW. W ten sposób po raz kolejny zaprotestował przeciwko zachodnim sankcjom wobec Rosji i – jak twierdzi – wsparł rosyjskich producentów.
Putinowski psychol przyjechał swoim autem na jedno z osiedli w Petersburgu, a następnie oblał samochód benzyną z kanistra i podpalił płonącym banknotem euro – podaje portal Fontanka. Zaniepokojeni mieszkańcy wezwali straż pożarną, ale zanim zdołała ona ugasić ogień z BMW pozostał tylko spalony wrak.
“Nie zastraszycie nas sankcjami! Wszystko zdołamy wyprodukować sami! Dość karmienia Zachodu!” – krzyczał Bareckij.
Przypomnijmy, że w czasie poprzednich akcji spalił on m.in. publicznie 20 tys. dolarów i rozrywał zębami puszki z zachodnim piwem w supermarkecie. Rozrywaniem puszek popisał się zresztą i tym razem, po spaleniu samochodu.
Kresy24.pl
