Pracujący z oddaniem dla Russia Today brytyjski propagandysta Graham Phillis przedstawił dzisiaj kolejną porcję zdjęć ze „zdobytego przez bohaterskich opołczeńców portu lotniczego w Doniecku”.
Nie ma tu ani jednego Ukraińca – skomentował Phillis. Fakt, nie ma. Jest jednak pewien szkopuł. Fotki, które pokazuje Phillis to nie lotnisko tylko już dawno rozstrzelany przez „dzielnych opołczeńców” supermarket „Metro” – komentuje portal censor.net.
Zdjęciami z hipermarketu ilustruje swój dzisiejszy materiał o konflikcie w Donbasie również internetowe wydanie gazeta.ru. Jeśli wierzyć rosyjskiej gazecie, donieckie lotnisko jest już trzecią dobę w rękach rebeliantów.
Ciekawe dlaczego nie ma w takim razie zdjęć stamtąd, a zamiast lotniska pokazywany jest market? – ironizuje ukraiński portal.
Kresy24.pl/censor.net

