
Na Kremlu najwyraźniej nie brakuje powodów do niepokoju. Władimir Putin po raz czwarty od rozpoczęcia pełnoskalowej wojny zwiększył liczebność Federalnej Służby Ochrony (FSO), odpowiedzialnej m.in. za bezpieczeństwo rosyjskiego przywódcy.
Decyzja została opublikowana 31 sierpnia w rosyjskim oficjalnym rejestrze aktów prawnych – informuje Dialog.UA.
Tym razem szeregi centralnego aparatu FSO zostaną powiększone o 27 osób – z 785 do 812 etatów.
To już czwarta taka decyzja w ciągu niemal pięciu lat wojny. Co ciekawe, wcześniej liczebność tej struktury przez 12 lat pozostawała bez zmian. Dopiero wojna przyniosła kolejne zwiększanie jej obsady.
FSO odpowiada nie tylko za ochronę samego Putina. Służba zabezpiecza również członków jego rodziny, premiera oraz inne najważniejsze osoby rosyjskiego państwa.
Władimir Putin wzmacnia swoją ochronę w atmosferze narastających doniesień o niezadowoleniu z wojny nawet w jego najbliższym otoczeniu. Rosnące koszty agresji i przedłużający się konflikt mogą coraz bardziej niepokoić kremlowskie elity. Według pojawiających się doniesień coraz więcej osób z otoczenia Kremla ma być niezadowolonych z kierunku, w którym Putin prowadzi państwo.
Nie można wykluczyć, że rosyjski dyktator zaczął obawiać się spisku we własnym otoczeniu.


