
W nocy 1 września Siły Zbrojne Ukrainy przeprowadziły zmasowany atak na kilka regionów Rosji. Główny port handlowy w obwodzie leningradzkim stanął w płomieniach po serii ataków, donosi Focus.
„Port Ust-Ługa w obwodzie leningradzkim padł ofiarą ataku dronów, odnotowano tam zniszczenia i pożary” – poinformował dziś rano gubernator obwodu, Aleksander Drozdenko. — Trwają działania mające na celu powstrzymanie ataku – dodał urzędnik.
Ostrzeżenie przed dronami wydano w przestrzeni powietrznej obwodu leningradzkiego około godziny 2:03 nad ranem 1 września. Na lotnisku Pułkowo wprowadzono tymczasowe ograniczenia lotów. Mieszkańców ostrzeżono o możliwych spadkach prędkości internetu mobilnego.
Według Drozdenki, atak na obwód leningradzki rozpoczął się około godziny 2:00 w nocy i trwał do rana. Na niebie nad regionem zauważono dziesiątki bezzałogowych statków powietrznych. Według gubernatora, do godziny 4:30 siły obrony powietrznej zniszczyły co najmniej 44 drony. Trwa ustalanie szczegółów dotyczących następstw ataku.

Oprócz obwodu leningradzkiego, drony zaatakowały ostatniego dnia sierpnia wieczorem również obwód samarski w Rosji. Kanały OSINT poinformowały o serii eksplozji i trafień w Togliatti.
W sieci pojawiły się doniesienia, że drony rzekomo zaatakowały firmę w Togliatti.
Co więcej, w Togliatti rosyjskie systemy walki elektronicznej (EW) uderzyły w budynek mieszkalny. Kanały OSINT donoszą o poważnym uszkodzeniu bloku w wyniku prób zestrzelenia dronów przez rosyjską obronę przeciwlotniczą. Rosyjskie media, powołując się na gubernatora obwodu samarskiego, donoszą o uszkodzeniach infrastruktury cywilnej, ale szczegóły nie są znane.
Mer Moskwy Siergiej Sobianin również poinformował o próbie ataku dronów na Moskwę zeszłej nocy. Według niego rosyjska obrona przeciwlotnicza rzekomo zestrzeliła 12 bezzałogowych statków powietrznych w pobliżu stolicy Rosji, a wkrótce potem kolejne pięć dronów.
„Służby ratunkowe pracują na miejscu, gdzie spadły gruzy” – zauważył Sobianin, nie podając jednak żadnych dalszych szczegółów.



