
Fot: zakłady Tupolew i screen z nagrania.
Ten już nikogo bronią jądrową nie zaatakuje.
W rosyjskim Obwodzie Irkuckim rozbił się w nocy, wkrótce po starcie z lotniska Biełaja, bombowiec strategiczny Tu-22M3. Ministerstwo Obrony w Moskwie potwierdza stratę tej niezwykle cennej maszyny. Załoga zdążyła się katapultować, ale nie wszyscy przeżyli.
Świadkowie mówią, że widzieli jak samolot nagle zapalił się w powietrzu, a potem zauważyli dwóch spadochroniarzy, chociaż wyskoczyło podobno czterech członków załogi. Kommersant podaje, że uratowano tylko trzech, a czwartego uznano za “zaginionego bez wieści”.
Na nagraniach widać spadającą kulę ognia, a następnie potężną eksplozję w pobliżu okolicznych zabudowań miasteczka Czeremchowo. Według wstępnych informacji, przyczyną katastrofy była usterka techniczna.
Poprzednio taki sam bombowiec strategiczny rozbił się w połowie kwietnia tego roku w Kraju Stawropolskim, gdy wracał z zadania bojowego nad Ukrainą. Pilot zginął. Niewykluczone, że maszyna została wcześniej uszkodzona ukraińskim pociskiem przeciwlotniczym.
KAS


