Taką radę dały władze podmoskiewskiego Szczełkowa tamtejszej ludności w odpowiedzi na jej protesty, że wszędzie śmierdzi – podaje Lenta.ru.
Zdaniem mieszkańców, przyczyną smrodu są popsute urządzenia sanitarne i oczyszczalnia ścieków. Oburzony ich ciągłym narzekaniem mer Rejonu Szczełkowskiego Aleksej Wałow zwymyślał ich w końcu na Twitterze i nawyzywał od “nierobów i pasożytów, które zapaskudziły całe miasto i swoje własne mieszkania”. Następnie wezwał wszystkich niezadowolonych aby się w końcu umyli.
Urażeni w swojej dumie obywatele miasta Szczełkowa zasypali mera kolejnymi ostrymi protestami, w wyniku czego po upływie doby przeprosił on wszystkich i obiecał, że zbada sprawę popsutej oczyszczalni.
Tymczasem w obronie urzędnika wystąpili jego przełożeni. Według nich, “ucierpiał on za swoją otwartość i szczerość”. W sprawie pojawił się też akcent polityczny: jeden z przedstawicieli administracji nazwał protesty mieszkańców przeciwko smrodowi “informacyjną wojną, za którą stoją wrogie siły”.
Kresy24.pl

