Cała Flota Północna wypłynęła w kierunku granic krajów Sojuszu Północnoatlantyckiego. Rosyjskie okręty płyną na północny Atlantyk, w rejon Morza Barentsa, Grenlandii, Islandii i Kanału La Manche. O wypłynięciu wielkiej armady informuje agencja RIA Novosti.
“Nasza flota, z okrętem “Siewieromorsk” na czele wypłynęła z głównych baz i wzięła kurs na północno-wschodni Atlantyk” – głosi komunikat Floty Północnej. Celem okrętów jest “zapewnienie wojskowej obecności Rosji w operacyjnie ważnych akwenach świata”, a także “zapewnienie bezpieczeństwa rosyjskiej żeglugi i ekonomicznej działalności Federacji Rosyjskiej” – głosi komunikat rosyjskiego dowództwa.
Rosjanie nie wyjaśniają, co takiego nagle zaczęło zagrażać ich cywilnej żegludze na Atlantyku i przed kim zamierzają ją chronić.
Z kolei kilka dni temu, w czasie szczytu G-20, rosyjska Flota Pacyfiku z flagowym krążownikiem rakietowym “Wariag” i niszczycielem “Marszałek Szaposznikow” na czele pojawiła się u wschodnich wybrzeży Australii. Nie ma dokładnych informacji, w którym miejscu obecnie operuje to zgrupowanie.
W środę minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow oświadczył, że “nieustanna ekspansja NATO jest błędem”.
Kresy24.pl / RIA Novosti, panorama.am


