Rosyjski oddział dywersyjny koło Debalcewa w Donbasie, próbując wyjść na tyły armii ukraińskiej, wszedł przez pomyłkę na własne pole minowe – podaje “24 Kanał”. Skutki okazały się dotkliwe.
W wyniku eksplozji zginął jeden rosyjski żołnierz, a czterech zostało rannych – podaje wywiad ukraińskiego Ministerstwa Obrony. Dzień później – w czwartek w Donbasie rannych zostało trzech kolejnych rosyjskich żołnierzy z 11 Pułku Strzelców Zmotoryzowanych z Makiejewki i 7 Brygady Strzelców Zmotoryzowanych z Dabalcewa.
Nadeszły też doniesienia o stratach w armii ukraińskiej. Na skutek nieostrożnego obchodzenia się z materiałami wybuchowymi w rejonie konstantinowskim zginął jeden żołnierz, a 4-ch odniosło rany. Na pozostałych odcinkach frontu w ciągu ostatniej doby rannych zostało jeszcze trzech żołnierzy ukraińskich. Po obu stronach straty były więc identyczne.
Separatyści kontynuowali artyleryjski ostrzał Awdiejewki. Na jej przedmieścia spadło ponad 100 pocisków, jednak ofiar nie było. Na kierunku mariupolskim ostrzał miał miejsce w rejonie Krasnogorowka – Nowotroickoje, a na kierunku ługańskim – w Sizom, Stanicy Ługańskiej i Triochzybience. Ukraińskie dowództwo podaje, że ogień był prowadzony na oślep, głównie w nocy.
Kresy24.pl



