Oj, nie spodobało się na Kremlu porozumienie o utworzeniu międzynarodowej brygady, w skład której wejdą Polacy, Ukraińcy i Litwini. Premier Ukrainy przekazał je do ratyfikacji Radzie Najwyższej.
Na reakcję Moskwy nie trzeba było długo czekać. Na Ukrainie stworzą „maleńką Rzeczpospolitą” – pisze „Rossijskaja Gazieta” i pyta: „czy Polaków wyślą na wojnę do Donbasu”?
Na wszelki wypadek, gdyby Rosjanie bardzo się tej wiadomości przestraszyli, gazeta uspokaja swoich czytelników, że na razie nie ma prawnej możliwości, aby taki międzynarodowy oddział oficjalnie został wysłany w rejon konfliktu zbrojnego.
Jednak „już sam fakt utworzenia grupy bojowej z obywateli najbardziej antyrosyjsko nastawionych państw wzbudza obawy”, a to nie jakieś tam „kieszonkowe oddziały NATO”, ale nawiązanie do historycznych związków Polski, Ukrainy i Litwy, czyli ”maleńka Rzeczpospolita” – niepokoi się „Rossijskaja Gazieta”.
I zrobiło się groźnie w kraju Władimira Putina na samą myśl, że historia się powtórzy, a na rosyjskim tronie zaiądzie niezupełnie rosyjski car?
”Na pewno cel ci żołnierze będą mieli jeden: marsz na Moskwę” – pisze dziennik i – ku pokrzepieniu rosyjskich serc – żeby ze strachu nie drżały – dodaje, że ostatni taki pochód na stolicę Rosji zakończył się ”śmiercią i podziałem Rzeczypospolitej”.
Zapomina dodać, czym się tamten „marsz na Moskwę” skończył dla rosyjskiego tronu oraz że „historia magistra vitae est”, a drugi raz tych samych błędów Polacy na pewno nie popełnią!
Międzynarodowa brygada, w skład której wejdą Polacy, Ukraińcy i Litwini będzie brała udział w operacjach ONZ, NATO i UE. W 2009 roku podpisano list intencyjny. We wrześniu ustalono, że pełną gotowość operacyjną LITPOLUKRBRIG ma osiągnąć za dwa lata.
Kresy24.pl
