Imperialne ambicje Władimira Putina wyraźnie przerosły możliwości rosyjskiej floty, która nie radzi sobie z przerzucaniem kolejnych transportów uzbrojenia do Syrii i zmuszona jest kupować tureckie statki transportowe.
Wielkie rosyjskie okręty desantowe nie nadążają z dostawami broni, sprzętu i amunicji. Jak podaje grupa Informacyjny Sprzeciw, jeszcze przed incydentami z wtargnięciem rosyjskich samolotów nad Turcję rosyjska armia zdążyła kupić 8 starych tureckich okrętów handlowych, które następnie przemianowano na “okręty pomocnicze rosyjskiej Floty Wojennej”.
Jeden z tych tureckich statków – zbudowany w 1985 r. kontenerowiec “Alican Deval”, obecnie pod nazwą “Dwinica-50” przepłynął właśnie Bosfor, wioząc z Noworosyjska “prezenty” dla syryjskiego dyktatora Asada.
Port w Noworosyjsku jest głównym źródłem zaopatrzenia dla syryjskich wojsk rządowych i rosyjskiego kontyngentu w Syrii. Na nabrzeżach widać duże ilości czekających na transport czołgów, bojowych wozów piechoty i ciężarówek.
Załogi dla zakupionych od Turcji rosyjskich statków rekrutowane są w Sewastopolu. Wojna w Syrii zaczyna kosztować Rosję coraz drożej – oceniają obserwatorzy.
Kresy24.pl


