Po 10 mln USD za każdego pasażera zabitego w zestrzelonym przez separatystów w Donbasie Boeingu żądają od Rosji i jej prezydenta rodziny 33 ofiar.
Pozew do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w imieniu rodzin z Australii, Nowej Zelandii i Malezji złożył ich adwokat Jerry Skinner, informując o tym agencję Reutera.
“Nic nie odbywa się w Rosji bez zgody Putina, który całkowicie kontroluje państwo. Dlatego ponosi on pośrednią odpowiedzialność za zestrzelenie pasażerskiego samolotu i dlatego figuruje w naszym pozwie” – wyjaśnił adwokat.
Kancelaria prawna LHD, która złożyła pozew przeciwko Federacji Rosyjskiej i Władimirowi Putinowi, jest przekonana, że wygra sprawę, chociaż zdaje sobie sprawę, że proces może ciągnąć się latami. Do pozwu dołączono zeznania świadków, zdjęcia, nagrania wideo i dane geolokalizacji.
“Są wszystkie niezbędne dowody i nawet bez rosyjskich danych mogę z całą pewnością oświadczyć, że wyłącznie przez Rosjan doszło do tego, do czego doszło” – oświadczył Skinner. Tymczasem Kreml nie skomentował złożonego pozwu i oświadczył, że “nic o tym nie wie”.
Przypomnijmy, że śledztwo potwierdziło, iż Boeing 777 malezyjskich linii lotniczych został zestrzelony w lipcu 2014 r. rakietą z rosyjskiej wyrzutni Buk odpaloną z terenu kontrolowanego przez separatystów.
Zginęli wszyscy na pokładzie – 283 pasażerów i 15 członków załogi. Wśród ofiar było 80 dzieci. Wśród zabitych najwięcej było Holendrów, Malezyjczyków i Australijczyków.
Kresy24.pl

