W Nowym Jorku podczas Zgromadzenia Ogólnego ONZ cywilizowany świat będzie unikać Putina jak zadżumionego.
Wszystkie spotkania będą zorganizowane tak, żeby nie przecięły się drogi zachodnich polityków i marginalizowanego gospodarza Kremla. Szefowie cywilizowanych państw unikają bezpośrednich kontaktów z Putinem jak ognia – mówi cytowany przez Gordon.ua opozycyjny rosyjski polityk Konstantin Borowoj.
Putin jest bardzo drażliwy i mściwy. Ze szczytu G-20 w australijskim Brisbane, gdzie Zachód unikał go jak zadżumionego, wyjechał przed zakończeniem. Podjęto tam ostatnią próbę wpłynięcia na niego, po czym wszystkie kontakty zostały zerwane i rozpoczęły się sankcje. W Nowym Jorku próby przemówienia mu do rozumu mogą być ponowione, jednak to mało prawdopodobne, żeby który z zachodnich polityków chciał się z nim spotkać, bo reakcją będzie krytyka ze strony cywilizowanych społeczeństw. To, co wyczynia Putin przez ostatnie półtora roku – od Ukrainy poczynając, a na Syrii kończąc – jest wyzwaniem rzuconym społeczności międzynarodowej i konfrontacją z całym cywilizowanym światem – stwierdził Borowoj.
Pod koniec września Putin po raz pierwszy od lat wybiera się na Zgromadzenie Ogólne ONZ. Już wiadomo, że nie zamierza się z nim spotykać prezydent USA Barack Obama. Watykan przyznał, że może dojść do spotkania Franciszka z Putinem, ale pod warunkiem, że ten… znów się na spotkanie nie spóźni, a u prezydenta Rosji poinformowano, że na razie spotkanie z papieżem „nie jest planowane”.
Kresy24.pl



