“Rosyjska generalicja jest bezsilna. Fizyczna likwidacja Ramzana Kadyrowa nie jest możliwa. Pilnuje go 80 tys. wiernych żołnierzy, potężna gwardia przyboczna, która słucha tylko jego rozkazów” – oświadczył rosyjski opozycjonista Ilja Jaszyn.
Zdaniem polityka, Władimir Putin boi się czeczeńskiego przywódcy, który jest w stanie rozmawiać z rosyjskim prezydentem jak równy z równym i dyktować swoje warunki. Na kolejną krwawą wojnę w Czeczenii Putin nie może już sobie pozwolić, więc pozostaje mu tylko załatwiać sprawy z Kadyrowem “po dobroci”.
“Kadyrow skoncentrował w swoich rękach ogromne zasoby finansowe, polityczne i – przede wszystkim – wojskowe. Ma pod bronią 80 tys. doskonale wyszkolonych i uzbrojonych żołnierzy. Ci ludzie – choć formalnie żołnierze Rosji – słuchają tylko jego.
Kadyrowa nie można dziś ani aresztować, ani postawić przed sądem, nie można go nawet przesłuchać. Najpierw trzeba byłoby bowiem sforsować całą tę osobistą gwardię” – zauważa Jaszyn. Jego zdaniem, Kadyrow – choć deklaruje lojalność wobec Kremla – stał się dziś realnym zagrożeniem dla bezpieczeństwa Rosji.
Czeczeński przywódca doskonale zdaje sobie sprawę, że jest skrajnie niewygodny dla rosyjskich generałów. “Ale fizycznie nie da się go zlikwidować – swoje osobiste bezpieczeństwo traktuje niezwykle poważnie” – ocenia Jaszyn.
Przypomnijmy, że już obecnie na jakiekolwiek próby działań centralnych rosyjskich służb na swoim terytorium Kadyrow reaguje niezwykle nerwowo – do tego stopnia, że wydał niedawno swoim oddziałom rozkaz strzelania do każdego wojskowego z Rosji, który pojawi się w Czeczenii bez jego zgody.
W tej sytuacji nie ma więc żadnego znaczenia ujawniony niedawno fakt, że ludzie Kadyrowa byli zamieszani w zamordowanie rosyjskiego opozycjonisty Borysa Niemcowa, ani to, że sam czeczeński dyktator mógł był jednym ze zleceniodawców tego mordu. Jest on bowiem poza jakimkolwiek zasięgiem rosyjskiego wymiaru sprawiedliwości.
Kresy24.pl
