“Już nie pamiętam, kiedy ostatnio na Litwie jakiś film wzbudził tyle emocji i fali reakcji, co “Wołyń” Smarzowskiego. W ciągu ostatnich kilku dni otrzymałem sporo listów od znajomych Ukraińców. Pisali, że Ukraińcy w tym filmie nie są przedstawieni obiektywnie, że film jest wykorzystywany przez Rosję prowadzącą wojnę hybrydową z Ukrainą i w celu propagandy, że zostanie pokazany na festiwalu w wyniku presji rządu polskiego” – mówił w sobotę, podczas dyskusji, poprzedzającej litewską premierę “Wołynia” litewski publicysta Rimvydas Valatka.
Pomimo protestów ukraińskich organizacji (pisaliśmy o tym tu), organizatorzy festiwalu Kino Pavasaris nie odwołali żadnego pokazu w Wilnie. “Usłyszeliśmy i doceniamy krytykę filmu jednego z najlepiej ocenianych reżyserów polskich oraz krytykę samego festiwalu. Chcemy podkreślić, że nie jesteśmy zależni od żadnych organizacji politycznych – jest to istotne, jeżeli chcemy, żeby Kino Pavasaris był festiwalem niezależnym oraz otwartym. Postanowiliśmy pokazać film “Wołyń” przede wszystkim ze względu na wartość artystyczną”– napisali w przeddzień premiery organizatorzy festiwalu. Kolejne seanse filmu „Wołyń” odbędą się: 30 marca o godz. 21:00 w kinie Pasaka, 1 kwietnia o godz. 11:00 w kinie Forum Cinemas Vingis, 2 kwietnia o godz. 17:45 w kinie Forum Cinemas Vingis, 4 kwietnia o godz. 20:45 w kinie Forum Cinemas Vingis. Z dyskusją, jaka poprzedziła premierę, można zapoznać się w relacji portalu zw.lt.

