
Collage / fot: Kremlin.ru / OSN Media
Kilku wysokich rangą współpracowników Władimira Putina padło ofiarą tajemniczego wirusa – twierdzi znany insiderski kanał WCzK-OGPU.
Wśród zarażonych jest szef Administracji Prezydenta, Anton Wajno i jego I zastępca Siergiej Kirijenko. Okazało się, że “wpadli” na kolejnym teście na COVID. Od czasu pandemii całe otoczenie dyktatora nadal musi je regularnie robić, zanim zostanie do niego dopuszczone, żeby go nie zarazić.
Obu urzędników odsunięto od pełnienia obowiązków, a ich funkcje przejął Aleksiej Gromow, również I zastępca szefa Administracji, który póki co jest zdrowy (dwóch “pierwszych zastępców” to typowa cecha rosyjskiej hierarchii biurokratycznej).
Kanał nie wyklucza jednak, że choroba może być tylko przykrywką dla możliwej dymisji Wajno i Kirijenki. Jeszcze przed niedawnymi wyborami parlamentarnymi w Dumie Państwowej krążyły pogłoski, że obaj mają stracić obecne stanowiska i zostać przeniesieni na inne.
Jeśli kolejne testy faktycznie potwierdzą u nich COVID lub obecność innego wirusa, to czeka ich co najmniej dwa tygodnie kwarantanny, a może więcej, biorąc pod uwagę przewrażliwienie dyktatora na tym punkcie. Wszystkie decyzje będzie w tym czasie podejmować Gromow.
O “wybuchu epidemii w otoczeniu Putina” pisze też rosyjski kanał Baza. On również spekuluje, że na szczytach władzy w Moskwie może dojść do przetasowań kadrowych. Jednak oficjalnego komunikatu Kremla na razie nie ma.

