
Fot: planetofhotels.com
Ambasada Rosji w Irlandii otwarcie zagroziła użyciem broni jądrowej, jeśli państwa NATO spróbują odizolować obwód królewiecki (kaliningradzki – ros.) od pozostałej części Rosji.
W opublikowanym oświadczeniu rosyjska placówka stwierdziła, że Moskwa jest gotowa użyć broni jądrowej”, aby bronić swojego terytorium. Rosyjscy dyplomaci wyjasniają, że chodzi im o sytuację, w której państwa NATO podjęłyby próbę odcięcia regionu od rosyjskiego zaplecza.
„Nie powinno być wątpliwości: Rosja będzie gotowa użyć całego swojego arsenału, w tym broni jądrowej, do obrony swojego terytorium, jeśli państwa NATO podejmą próbę odizolowania obwodu kaliningradzkiego od reszty kraju”.
Rosyjska ambasada zaatakowała również europejskich polityków, oskarżając ich o prowadzenie „nieodpowiedzialnej i krótkowzrocznej” polityki oraz „niebezpieczną grę”.
Dyplomaci powołali się przy tym na wcześniejsze słowa szefa rosyjskiego MSZ Siergieja Ławrowa. Ostrzegał on, że w przypadku ataku Zachodu na Rosję Moskwa odpowie, a konflikt miałby przybrać „zupełnie inną i bardzo krótką wojną”.
Wypowiedź ambasady jest kolejnym publicznym ostrzeżeniem Moskwy, w którym broń jądrowa zostaje bezpośrednio powiązana z bezpieczeństwem rosyjskiej eksklawy nad Bałtykiem.



