Władze Holandii prowadzą poufne rozmowy o powołaniu międzynarodowego trybunału w sprawie zestrzelenia 17 lipca 2014 w strefie walk w Donbasie, nad terenem kontrolowanym przez rosyjskich separatystów, samolotu Malaysia Airlines.
Informacje o holenderskich planach podały zachodnie media. Powołanie międzynarodowego trybunału, który działałby w oparciu o Radę Bezpieczeństwa ONZ, miałoby umożliwić współpracę z Rosją, do której prowadzą prawie wszystkie ślady związane ze sprzętem wojskowym, z jakiego mógł zostać zestrzelony samolot, a która jest stałym członkiem Rady. Osoby wskazane w trwającym międzynarodowym śledztwie jako podejrzane miałyby stanąć właśnie przed sądem powołanym na tę okoliczność.
Prowadzący własne śledztwo w sprawie zestrzelenia samolotu brytyjski portal Bellingcat 1 czerwca opublikowali dowody na sfałszowanie przez Rosję satelitarnych zdjęć z miejsca katastrofy. Informację o fałszerstwie przekazał 1 czerwca 2015 Der Spiegel: “Naukowa analiza zespołu śledczego wykonana przez Zespół badawczy Bellingcat jednoznacznie i bezsprzecznie wykazała, że fotografie satelitarne zostały antydatowane i cyfrowo zmienione programem Adobe Photoshop CS5” – napisał niemiecki dziennik.
Dwa oddzielne śledztwa ws. katastrofy boeinga Malaysia Airlines prowadzą Holendrzy: katastrofą zajmuje się komitet badania wypadków lotniczych, a prokuratura prowadzi śledztwo kryminalne, którego celem jest wskazanie i doprowadzenie przed sąd osób winnych śmierci cywilów.
Holenderski komitet badania wypadków lotniczych w pierwszym, wstępnym raporcie ustalił, że samolot eksplodował w powietrzu w wyniku „kontaktu z obiektem, który uderzył z zewnątrz” w kadłub samolotu.
Amerykański, niemiecki oraz brytyjski wywiad, w oddzielnych raportach służb stwierdziły, że cywile zginęli w wyniku uderzenia pocisku z rosyjskiego systemu rakietowego Buk wystrzelonego przez rebeliantów lub Rosjan stacjonujących w Donbasie.
Kresy24.pl



