
Budynek Berlaymont w Brukseli, siedziba Komisji Europejskiej. Fot: pl.wikipedia.org
Komisja Europejska zaproponowała Polsce, Litwie i Łotwie tymczasowe działania mające na celu ułatwienie procedury azylowej dla migrantów na granicy z Białorusią. Ambasador Polski przy UE nazwał propozycję „kontrproduktywną”, informuje Deutsche Welle.
Polska odrzuciła proponowane przez Komisję Europejską (KE) działania mające na celu rozwiązanie sytuacji z migrantami na granicy z Białorusią. Rozszerzenie rejestracji i rozpatrywania wniosków azylowych przynosi efekt przeciwny do zamierzonego – powiedział ambasador RP przy Unii Europejskiej Andrzej Sadoś. Według niego proces udzielania azylu migrantom powinien zostać całkowicie zawieszony.
W związku z napływem migrantów, zwłaszcza z Bliskiego Wschodu, w pobliżu zewnętrznych granic UE z Białorusią, Komisja Europejska zaproponowała Polsce, Litwie i Łotwie przedłużenie okresu rejestracji wniosków o azyl.
Andrzej Sadoś uważa, że te środki doprowadzą jedynie do „nadmiernego obciążenia” Polski, Łotwy i Litwy przy rozpatrywaniu wniosków o azyl. Jego zdaniem, zawieszenie procedur azylowych skłania agresora do zaprzestania działań, natomiast wydłużenie procedur azylowych powoduje, że system azylowy w państwach członkowskich jest obciążony i może przestać funkcjonować.
„Komisja Europejska podjęła decyzję całkowicie sprzeczną z naszą propozycją” – powiedział. „Zasugerowaliśmy, że odpowiedzią na atak hybrydowy powinna być możliwość zawieszenia procedur azylowych, a nie ich przedłużania”.
Od kilku miesięcy tysiące migrantów próbują przekroczyć białoruską granicę i dostać się do UE. Bruksela oskarża białoruskiego satrapę Aleksandra Łukaszenkę o celowe przekierowanie napływu migrantów z regionów objętych kryzysem do Mińska, by następnie przemycić ich do UE w celu destabilizacji sytuacji na Zachodzie.
oprac. ba za dw.com



