
Zdjęcie ilustracyjne fot: twitter.com/terytorialsi
Reżim Łukaszenki wraz z Kremlem może szykować zakrojoną na szeroką skalę prowokację na granicy z Litwą, alarmuje dobrze poinformowany kanał „Białoruska razwiedka” w Telegramie, powołując się na swoje źródła:
— Chcielibyśmy pilnie poinformować naszych zachodnich kolegów. Otrzymaliśmy informację, że kompleks „przygotowań” KGB na Grodzieńszczyźnie, o którym pisaliśmy przez pół roku, ma jakiś związek z organizacją szczytu NATO w Wilnie (w lipcu br.- red.). Nasze źródła potwierdzają, że był to jeden z tematów rozmów między dyrektorem Służby Wywiadu Zagranicznego Federacji Rosyjskiej a Łukaszenką w Mińsku. Będziemy uważnie monitorować sytuację w tym kierunku.
Na dzień dzisiejszy można stwierdzić, że na podstawie całokształtu zebranych przez nas ostatnio informacji wywiadowczych, Mińsk i Moskwa przygotowują wspólną operację w obwodzie grodzieńskim i na kierunku litewskim. Przypuszczalnie mówimy o uniemożliwieniu lub utrudnieniu pomyślnej organizacji i przeprowadzenia szczytu NATO w Wilnie. Warto zwrócić uwagę, że źródła często wspominają o przybyciu Bidena do Wilna. Do tej pory odnotowujemy aktywne współdziałanie OSAM (specsłużba w ramach wojsk granicznych RB-red.), kontrolowanego przez Wiktora Łukaszenkę i KGB.
Może to świadczyć o przygotowaniu „mięsnego szturmu” przy wykorzystaniu migrantów podczas szczytu. Niewykluczone, że Łukaszenka przy wsparciu Kremla wymyślił „kryzys z migrantami 2.0”. Ale tym razem uwzględniając wcześniejsze doświadczenia i właśnie po to, by zakłócić szczyt. Do MSZ docierają też sygnały o przygotowaniach do nowej letniej fali migrantów, m.in. z Afryki.
Kanał monitoringu Białoruski Hajun poinformował z kolei, że wieczorem 6 bm. na stację Gudogaje (9 km od granicy z Litwą) przybył eszelon z ponad 20 szt. sprzętu Sił Zbrojnych RB – co najmniej 10-15 czołgów T-72B/B3, transportery opancerzone, prawdopodobnie ze 120 Brygady Zmechanizowanej z Uruczja pod Mińskiem.
ba/t.me/heneral_kgb/t.me/Hajun_BY



