• Ukraina
  • Białoruś
  • Rosja
  • Litwa
  • Region Bałtyku
  • Azja i Zakaukazie
  • Na Świecie
  • Historia i Wspomnienia
  • Kultura
  • Podróże po Kresach
  • Wyszukiwarka Kresowa
  • Kalendarium Kresów
    • Styczeń w Historii Kresów
    • Luty w Historii Kresów
    • Marzec w Historii Kresów
    • Kwiecień w Historii Kresów
    • Maj w Historii Kresów
    • Czerwiec w Historii Kresów
    • Lipiec w Historii Kresów
    • Sierpień w Historii Kresów
    • Wrzesień w Historii Kresów
    • Październik w Historii Kresów
    • Listopad w Historii Kresów
    • Grudzień w Historii Kresów
  • Polacy na Wschodzie
  • Biblioteka Kresowa
  • Kuchnia Kresowa
Kresy24.pl
Kresy24.pl
  • Ukraina
  • Białoruś
  • Rosja
  • Litwa
  • Region Bałtyku
  • Azja i Zakaukazie
  • Na Świecie
  • Historia i Wspomnienia
  • Kultura
  • Podróże po Kresach
  • Wyszukiwarka Kresowa
  • Kalendarium Kresów
    • Styczeń w Historii Kresów
    • Luty w Historii Kresów
    • Marzec w Historii Kresów
    • Kwiecień w Historii Kresów
    • Maj w Historii Kresów
    • Czerwiec w Historii Kresów
    • Lipiec w Historii Kresów
    • Sierpień w Historii Kresów
    • Wrzesień w Historii Kresów
    • Październik w Historii Kresów
    • Listopad w Historii Kresów
    • Grudzień w Historii Kresów
  • Polacy na Wschodzie
  • Biblioteka Kresowa
  • Kuchnia Kresowa
Home
Ukraina

Polska a nowa ukraińska tożsamość

23 kwi 2015

Kwestia funkcjonowania tożsamości we współczesnej Ukrainie często pozostaje na marginesie aktualnych wydarzeń politycznych, jednak ma ona niezwykle ważne znaczenie dla Ukrainy, zwłaszcza aktualnie, gdy kraj znajduje się w trudnej sytuacji politycznej i gospodarczej, co w obu przypadkach jest efektem rosyjskiej agresji we wschodniej Ukrainie.

Polska, będąca krajem mocno jednorodnym pod względem narodowościowym, językowym i kulturowym nie miała okazji stykać się w ostatnich dziesięcioleciach z problemami budowania własnej tożsamości – tradycje walki o niepodległość i własne państwo od końca XVIII wieku stanowiły wystarczające podstawy dla skutecznej samoidentyfikacji. Zupełnie inna sytuacja miała miejsce na Ukrainie, gdzie zwłaszcza w ciągu ostatniej dekady wielokrotnie podejmowano próby przeciwstawienia sobie wschodniej (prorosyjskiej) i zachodniej (proeuropejskiej) Ukrainy, dążąc także do maksymalnego zaostrzenia konfliktów pomiędzy mieszkańcami obu części kraju.

Głównym animatorem tych procesów, realizowanych z mniejszymi lub większymi sukcesami (w zależności od koniunktury politycznej na Ukrainie) były władze Federacji Rosyjskiej i faktycznie przynosiły one pewne rezultaty: rozdźwięk pomiędzy tradycją walk niepodległościowych toczonych przez Ukraińska Powstańczą Armię ze Związkiem Radzieckim (a wcześniej, tj. w czasie i tuż po I wojnie światowej przez oddziały UNR i Semena Petlury z Rosją Bolszewicką) a tradycjami Wielkiej Wojny Ojczyźnianej kultywowanymi przez cały okres ZSRR, de facto aż do czasów współczesnych powodował w ukraińskim społeczeństwie swoiste rozdwojenie jaźni.

Punktem zwrotnym w tych działaniach okazały się być wydarzenia na kijowskim Majdanie oraz konflikt we wschodniej części Ukrainy. Działania prorosyjskich separatystów, bezwzględnie popełniających zbrodnie wojenne i nie wahających się używać ciężkiej broni przeciwko ludności cywilnej, przekonał wielu obywateli Ukrainy o prorosyjskich poglądach (zwłaszcza we wschodniej części kraju), że opowieści o „bratniej Rosji” można włożyć między bajki – nie brakło zresztą namacalnych dowodów w postaci setek, a potem tysięcy zabitych, zniszczonych miast i rzeszy uchodźców.

Do zmiany sposobu myślenia Ukraińców przyczynili się zresztą sami Rosjanie, a zwłaszcza polityka informacyjno-propagandowa realizowana przez rosyjskie media: jak zauważa ukraiński historyk i szef ukraińskiego IPN Wołodymyr Wiatrowycz: „ludzie, którzy wyszli na Majdan, także we wschodniej i południowej Ukrainie, aby walczyć o swoje prawa, usłyszeli z ust rosyjskich propagandzistów że są zdrajcami, banderowcami i tym podobne określenia” – to zaś postawiło ich nagle w naturalnej opozycji do tzw. separatystów i „Ruskiego Miru” jako całości.

Z opisanych wyżej powodów konieczne było zdecydowane zerwanie z faktycznie obcymi i narzuconymi Ukraińcom siłą tradycjami komunistycznymi, co znalazło swój wyraz w ustawie przyjętej 9 kwietnia 2015 roku przez ukraiński parlament. Część pracy w tzw. przestrzeni publicznej w zakresie dekomunizacji dokonała się zresztą dzięki oddolnym „inicjatywom” w postaci systematycznego usuwania pomników Lenina i innych symboli komunizmu w różnych miastach Ukrainy – tzw. „leninopad” jeszcze w czasie trwania Majdanu objął cały kraj, w tym zwłaszcza południową i wschodnią część kraju, gdzie pozostałości dawnego systemu było zdecydowanie najwięcej.

Co istotne w obecnej sytuacji politycznej, w przyjętych ustawach znalazł się także równoległy zakaz stosowania symboliki nazistowskiej – co wobec pojawiających się oskarżeń o rzekomy „faszyzm” władz w Kijowie ma niebagatelne znaczenie zarówno formalne jak i w sferze czysto informacyjnej. Elementem budowania ukraińskiej tożsamości narodowej, pozostającej (podobnie zresztą jak częściowo ma to miejsce w wypadku Polski) w opozycji do komunizmu, jest także pamięć o ofiarach zbrodni stalinowskich.

Te kwestie próbowano akcentować już podczas prezydentury Wiktora Juszczenki, dążąc do nadania szczególnego i ogólnonarodowego znaczenia pamięci o ofiarach Wielkiego Głodu na Ukrainie (1932-33). W tym właśnie kontekście istotne znaczenie miała wizyta prezydenta RP Bronisława Komorowskiego na cmentarzu w Bykowni, gdzie pochowanych jest ok. 120 tysięcy ofiar zbrodni stalinowskich, w tym 3,5 tysiąca polskich oficerów zamordowanych w kwietniu 1940 roku.

Miejsca takie jak Bykownia czy Charków, gdzie również znajduje się cmentarz ofiar zbrodni katyńskiej to także element budowania relacji polskoukraińskich w oparciu o wspólnotę nie tylko współczesnych interesów, ale także losów historycznych obu narodów, posiadających wspólne tradycje walki z zagrożeniem ze wschodu, sięgające kilkuset lat wstecz. Zagrożeniem dla tego procesu nie powinny stać się często rozbieżne oceny działań Ukraińskiej Powstańczej Armii w okresie II wojny światowej.

Część polskich komentatorów negatywnie oceniła drugi z przyjętych przez Radę Najwyższą dokumentów, nadający członkom UPA i OUN status uczestników walk o niepodległość Ukrainy. Polski punkt widzenia na tą kwestię wynika z dwóch głównych zmiennych: po pierwsze z siłą rzeczy negatywnej oceny działalności OUN/ UPA wobec Polaków, w tym zwłaszcza zbrodni popełnionych na Wołyniu, po drugie zaś z praktycznie zerowej znajomości faktów związanych z całością blisko dwudziestoletniej historii walk UPA i ich znaczenia w historii Ukrainy – co warto zauważyć walk toczonych przede wszystkim przeciwko Sowietom, niejednokrotnie ramię w ramię z żołnierzami polskiego Podziemia.

Także Ukraińcy wielokrotnie mają problem ze zrozumieniem negatywnego nastawienia Polaków do tradycji związanej z Ukraińska Powstańczą Armią, co również wynika z niewiedzy na temat wydarzeń z przełomu 1943/44 roku – świadomość, że formacje UPA były odpowiedzialne za jakiekolwiek zbrodnie na Polakach jest minimalna, trzeba jednak pamiętać, że jak wynika z badań przeprowadzonych w 70. rocznicę zbrodni wołyńskiej (lipiec 2013r.) także 49% Polaków nie potrafiło wskazać kto za te wydarzenia był odpowiedzialny.

Receptą na te kontrowersje jest rzetelna polityka informacyjna po obu stronach oraz współpraca na poziomie ekspertów i historyków – ważne szczególnie obecnie, gdy nie po raz pierwszy (i nie ostatni) są podejmowane działania mające na celu zaostrzenie relacji pomiędzy Polakami i Ukraińcami na tle interpretacji wydarzeń historycznych. Pomimo tego, jak słusznie zauważył prezydent Ukrainy Petro Poroszenko, Polska i Ukraina były w stanie w znacznym stopniu poradzić sobie z niełatwym bagażem wspólnej, często tragicznej historii i przejść do etapu współpracy i strategicznego partnerstwa w wielu obszarach.

Utrzymanie takiego stanu rzeczy i rozwój pozytywnych relacji pomiędzy Warszawą a Kijowem nabrało znaczenia szczególnie w ciągu ostatnich 12 miesięcy, które upłynęły pod znakiem toczącej się na wschodzie Ukrainy wojny i zagrożenia rosyjską agresją, które sięga o wiele dalej niż Krym czy Donbas. Polityka ekspansji realizowana przez Moskwę stała się impulsem do zacieśnienia relacji pomiędzy państwami Europy Środkowej i Wschodniej, także w dziedzinie bezpieczeństwa – m.in. temu zawdzięczamy przyśpieszenie ratyfikacji dokumentów i procesu formowania brygady litewsko-polsko-ukraińskiej.

O ile polityka ta nie ulegnie zmianie (a jak na razie na to się nie zanosi), można oczekiwać pojawienia się kolejnych tego rodzaju inicjatyw krajów znajdujących się w podobnym położeniu geopolitycznym – ich realizacja będzie wymagała niejednokrotnie przezwyciężenia wzajemnej niechęci mającej swoje podłoże historyczne (w przypadku Polski chodzi np. o relacje z Litwą), jednak wydaje się, że po raz kolejny nic nie będzie w stanie zjednoczyć tak dobrze jak wspólne zagrożenie.

Dariusz Materniak/ Kurier Galicyjski 18–30 kwietnia 2015 nr 7 (227)

< Idź pod prąd Zobacz inny >
Ważne? Ciekawe? Podaj dalej:

Nie przegap w tym temacie:

K24Michał Dworczyk o odwołaniu pokazu “Wołynia” w Kijowie: “Część polityków i ideologów ukraińskich obawia się tego filmu” K24“Kijów nie zerwie stosunków z Moskwą nawet kiedy granaty będą rzucane podczas obrad parlamentu” K24Pozdrowienia z Noworosji
  • Tagi
  • Bykownia
  • Charków
  • Donbas
  • komunizm
  • Lenin
  • Lenino
  • Majdan
  • media
  • parlament
  • Poroszenko
  • prezydent Ukrainy
  • rosyjskie media
  • ukraiński parlament
  • Wiatrowycz
  • Wołyń
  • Zbrodnia Katyńska
Sekcja komentarzy tymczasowo niedostępna

W związku z przygotowaniami do uruchomienia platformy wsparcia portalu Kresy24.pl oraz walką z zalewem toksycznych treści, możliwość komentowania została czasowo zawieszona. Już wkrótce przywrócimy sekcję komentarzy w nowej, kulturalnej formule – jako przestrzeń dostępną wyłącznie dla naszych stałych Czytelników i Patronów wspierających utrzymanie redakcji.

Najnowsze wiadomości
Patrioty w rękach Rosji? To nie brak zaufania do Kijowa powstrzymuje USA

Patrioty w rękach Rosji? To nie brak zaufania do Kijowa powstrzymuje USA

Ukraińskie media alarmują Brukselę. Polska pod lupą KE za traktowanie Ukraińców

Ukraińskie media alarmują Brukselę. Polska pod lupą KE za traktowanie Ukraińców

Robactwo wchodzi na białoruskie stoły. Mniam! (WIDEO)

Robactwo wchodzi na białoruskie stoły. Mniam! (WIDEO)

Wielki bunt Chińczyków w Rosji! Otoczyli policję (WIDEO)

Wielki bunt Chińczyków w Rosji! Otoczyli policję (WIDEO)

Putin postawił Armenii ultimatum. Ma miesiąc na kapitulację!

Putin postawił Armenii ultimatum. Ma miesiąc na kapitulację!

Strach podejść! Pierwszy raz pokazali z bliska (WIDEO)

Strach podejść! Pierwszy raz pokazali z bliska (WIDEO)

Siał antypolski terror na Kresach. Zełenski ściąga szczątki przywódcy OUN

Siał antypolski terror na Kresach. Zełenski ściąga szczątki przywódcy OUN

Ognista szarańcza spadła na kolejne miasta! (WIDEO)

Ognista szarańcza spadła na kolejne miasta! (WIDEO)

Tak zabijałem. Rosyjski deputowany Dumy wyznaje

Tak zabijałem. Rosyjski deputowany Dumy wyznaje

Wszyscy czekają na finał. Otoczenie Łukaszenki już to wie

Wszyscy czekają na finał. Otoczenie Łukaszenki już to wie

Łukaszenka bije na alarm: „Możemy zniknąć jako naród”

Łukaszenka bije na alarm: „Możemy zniknąć jako naród”

Pożar rafinerii 7 tys. km od Ukrainy! Przypadek? (WIDEO)

Pożar rafinerii 7 tys. km od Ukrainy! Przypadek? (WIDEO)

Aleksander Milinkiewicz nie żyje. Odszedł wielki przyjaciel Polski

Aleksander Milinkiewicz nie żyje. Odszedł wielki przyjaciel Polski

„To demoniczny reżim”. Usłyszała relacje i zmieniła zdanie

„To demoniczny reżim”. Usłyszała relacje i zmieniła zdanie

Zapomniane ludobójstwo. Operacja polska NKWD (NASZ FILM)

Zapomniane ludobójstwo. Operacja polska NKWD (NASZ FILM)

Projekt finansowany ze środków MSZ
Zmień ustawienia cookies
© Kresy24.pl 2026. Wszelkie Prawa Zastrzeżone. O nas i Kontakt | Polityka prywatności
Produkcja: Fundacja Wolność i Demokracja