Kijów, Żytomierz, Winnica, Krzywy Róg, Połtawa, Czerkasy – ze wszystkich regionów Ukrainy nadchodzą wiadomości o śmierdzących oparach szarego dymu z wielkich pożarów lasów i torfowisk pod w okolicach Kijowa.
Mieszkańcy zaczynają masowo wyjeżdżać ze stolicy, dzieci wcześniej zwolniono ze szkół i przedszkoli. Służby epidemiologiczne zalecają, aby nie wychodzić z domów lub przynajmniej zakładać maski ochronne.
Najbardziej zadymiony jest region Obołoński, stężenie tlenków azotu przekracza tu dopuszczalne normy nawet 9-krotnie. Trudno też oddychać w rejonie Dnieprowskim, Szewczenkowskim i Pieczerskim.
Wiceszef MSW Zorian Szkiriak wzywa jednak do zachowania spokoju i obiecuje, ze wiatr rozwieje toksyczny dym. Zaleca też, żeby podawać dzieciom jak najwięcej mleka. Na ulicach coraz częściej widać ludzi, którzy zasłaniają noc i usta wilgotnymy chusteczkami, a nawet szalikami.
W Obwodzie Czerkasskim zadymionych jest sześć rejonów, w tym główne miasto. “Dym nadciąga znad Obwodu Kijowskiego. Tam pali się 5 ha lasu pod Browarami i okoliczne torfowiska” – poinformowano informuje miejscowa Państwowa Służba ds. Sytuacji Nadzwyczajnych.
Strażacy nadal walczą też z pożarem w Strefie Czarnobylskiej, aby nie dopuścić do przedostania się do powietrza radioaktywnych substancji. “Problem w tym, że zachodni wiatr niesie to wszystko z Kijowa na inne regiony Ukrainy” – przyznają służby ratunkowe.
Dym ogarnął też Winnicę. Mieszkańcy skarżą się na duszności i mówią o kolejnych pożarach w rejonie miasta. Ludzie mają nadziej że pomoże deszcz, który właśnie zaczął padać nad Winnicą. Podobna sytuacja jest w Żytomierzu.
https://www.youtube.com/watch?v=6d4Y10qc-ek
Kresy24.pl


