Lider rosyjskich komunistów dostał w twarz od deputowanych ukraińskiej Partii Radykalnej.
Przewodniczący KPRF Gienneadij Ziuganow od początku rosyjskiej agresji na wschodzie Ukrainy wspierał separatystów materialnie. Był również „obserwatorem wyborów” w Donbasie.
Artem Witko i Dmitrij Lińko przyjechali do Strasburga „wyrzucić rosyjską delegację i wesprzeć manifestację ukraińskiej diaspory domagającej się od PACE wypuszczenia na wolność Nadieżdy Sawczenko”.
„Oblaliśmy komucha krwią i daliśmy mu we wraży pysk” – napisał Lińko na Facebooku.
Pochwalił się też, że zniszczyli „szmatę DNR, którą przyniosła jakaś pomylona” i że ją przepędzili.
Wydarzenie miało miejsce w kuluarach posiedzenia Biura Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy (PACE), które zdecydowaną większością głosów uznało uprawnienia do głosowania Nadieży Sawczenko – delegatki Ukrainy do Zgromadzenia i złożyło wniosek o nadanie jej immunitetu dyplomatycznego.
Rosyjscy delegaci PACE, choć obecni w Strasburgu, nie przybyli na dzisiejsze posiedzenie Biura (w kwietniu 2014 roku z powodu sytuacji na Ukrainie rosyjska delegacja została pozbawiona prawa głosu, udziału w posiedzeniach organów statutowych oraz działalności monitoringowej zgromadzenia).
Sawczenko, deputowana Rady Najwyższej Ukrainy (w ostatnich wyborach uzyskała mandat z list “Batkiwszczyny”Julii Tymoszenko), jest więziona w Rosji.
Kilka dni temu przewodnicząca Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy Anne Brasseur zwróciła się do przewodniczącego Dumy Państwowej Siergieja Naryszkina z prośbą o udzielenie wsparcia w celu niezwłocznego uwolnienia ukraińskiej pilotki Nadieżdy Sawczenko, podkreślając, że uwolnienie Sawczenko jest niezbędne, aby zapewnić jej obecność na sesji PACE w składzie ukraińskiej delegacji.
Sawczenko znajduje się w areszcie w Rosji od lipca 2014 roku z powodu oskarżenia o współudział w zabójstwie dwóch dziennikarzy WGTRK, którzy zginęli podczas działań zbrojnych w Donbasie.
Kresy24.pl


