Jak podaje ZN.UA, białoruski konwój wojskowy, który przekroczył granicę z Ukrainą i zajął pozycje we wsi Mychajło-Kociubińske w Obwodzie Czernihowskim, odmawia dalszego przemieszczania się w kierunku Ukrainy.
Media piszą, że na granicy utknęło kilkaset pojazdów, w tym systemy artylerii rakietowej Smiercz, czołgi, pojazdy opancerzone BMP, BTR, cysterny z paliwem a przede samochody z żołnierzami piechoty.
Źródło ZN.UA odnotowuje, że dowódcy oddziałów “biegają wokół konwoju i zmuszają ich do wykonywania rozkazów”.
1 marca rzecznik regionalnego dyrektoriatu Północnych Sił Obrony Wojskowej Witalij Kiriłłow potwierdził, że wojska białoruskie wkroczyły na teren obwodu czernihowskiego.
Tymczasem samozwańczy prezydent Białorusi, Aleksander Łukaszenka, twierdzi, że republika nie zamierza brać udziału w wojnie Rosji z Ukrainą.
Władimir Putin mówił to samo, dopóki 24 lutego o godzinie 5.00 nie rozpoczął inwazji na pełną skalę.
oprac. ba



