Ambasady Ukrainy wydała oficjalne oświadczenie, w którym stwierdza, że cyniczne stwierdzenia, jakie padają w białoruskich mediach państwowych pod adresem poległych na Majdanie, obrażają honor i godność obywateli Ukrainy.
— Ambasada Ukrainy na Białorusi z przykrością stwierdza, że w ostatnich dniach dla białoruskiej przestrzeni medialnej aktualne stały się kwestie “higieny informacyjnej”: pojawiają się oskarżenia pod adresem obywateli Ukrainy o możliwym zaangażowaniu w działalność ekstremistyczną, upokarzające stwierdzenia pod adresem Bohaterów Niebiańskiej Sotni i obrońców Rewolucji Godności, – czytamy w komunikacie służby prasowej ambasady.
W ocenie ambasady takie kanały informacyjne znieważają honor i godność obywateli ukraińskich, i nie przyczyniają się do podtrzymywania autorytetu Białorusi jako platformy dla rozwoju pokojowego i konstruktywnego dialogu, mającego na celu utrzymanie dobrych stosunków z Ukrainą.
Ambasada nie określa dokładnie, które konkretnie wypowiedzi spowodowały jej niezadowolenie, ale można się domyślać, że mówimy o serii programów telewizyjnych w telewizji publicznej, a także oświadczeniach kierownictwa sił bezpieczeństwa i samego Łukaszenki, choćby wczorajszego oświadczenia o szkolonych Białorusinach, których rzekomo przygotowywano na Ukrainie do przewrotu zbrojnego.
Pisaliśmy na portalu Kresy24.pl, że „wielki przyjaciel” władzy w Kijowie Aleksander Łukaszenka udowodnił swój serdeczny stosunek do ukraińskich braci, gdy podporządkowany mu pierwszy kanał białoruskiej telewizji wyemitował 6 marca anty-ukraińskie arcydzieło na miarę Russia Today. Autorzy dokumentalnego filmu pt. „Telefon do przyjaciela” dowodzili w nim, że bohaterowie Niebiańskiej Sotni byli zabijani w czasie zamieszek w Kijowie strzałami w plecy przez bojowników Majdanu. Według propagandystów z Mińska, „Berkut” – tylko się bronił.
Należy pamiętać, że tego rodzaju perełki produkuje się na osobiste polecenie dyktatora.
Kresy24.pl
