x
Rzuciwszy wszystko 31-letni James Hirshfield zgłosił się 2 tygodnie temu do służby w Siłach Obronnych Izraela. Jego marzeniem jest zostać zwiadowcą.
Kiedy pracownicy biura werbunkowego w Hajfie zobaczyli człowieka w wieku, jak na poborowego przedemerytalnym, popukali się w czoło. James Hirshfield nie dał się jednak “zjeść w kaszy”.
Do jednostki ma się zgłosić 19 kwietnia. Minie jednak trochę czasu, zanim zostanie wysłany na poligon – na początku będzie pobierał kursy języka hebrajskiego w dziedzinie wojskowości.
Rodzina chłopka (żydowscy emigranci z Polski mieszkający w Anglii) przyjęła tę decyzję z bólem. Matka załamywała ręce nad pięknie rozwiniętą karierą modela, która dawała mu bardzo porządny zarobek.
Hirshfield nie reklamował bowiem ciuchów z bazaru, lecz współpracował ze znanym na cały świat domem mody. Pikanterii całej sprawie dodaje fakt, że chodzi o firmę Hugo Boss.
Jej założyciel, Hugo Ferdinand Boss – o czym nieczęsto się mówi – był niemieckim projektantem, który w swej karierze szył m.in. mundury dla oddziałów SS oraz Hitlerjugend.
To tylko spekulacja, ale być może jednym z powodów, dla których Hirshfield zrezygnował z pracy dla Bossa był fakt, iż się o tej “niezręczności” w końcu dowiedział.
Jak sam mówi – w Izraelu czuje się, jak w domu. “Gdy wylądowałem po przylocie z Londynu, wszyscy obejmowali mnie i ściskali. Chcę założyć tu rodzinę” – dodaje. Składa również obietnicę: “jako żołnierz dam z siebie wszystko”.
Piękny dowód na to, jak odpychający w gruncie rzeczy jest nihilizm.
Kresy24.pl



