Park Zariadie blisko murów Kremla i Placu Czerwonego został otwarty dla wszystkich 11 września. W ciągu tych kilku dni ukradziono, zniszczono lub rozdeptano 10 tys. sztuk roślin, ktoś rzucił kamieniem i rozbił szklany pawilon, zwiedzający zepsuli także wielkie okno na dachu pawilonu. To nie wszystko. U wejścia do innego pawilonu ktoś rozbił latarnie.
Naczelnik wydziału sadowo-parkowego oraz ochrony przyrody w placówce Igor Safiullin powiedział gazecie “Komsomolskaja Prawda”, że trawniki i inna roślinność zostały rozdeptane, mimo że naprawdę jest gdzie biwakować i odpoczywać. Są trawniki wydzielone na ten cel, ale są takie połacie, gdzie wyraźnie jest napisane, by nie wchodzić. Dla ogrodników parkowych najbardziej bolesne są zniszczenia w północnej strefie parku, gdzie umiejscowiono i z pietyzmem urządzono część krajobrazową. Tam zniszczeniu czy kradzieży uległo 60 proc. roślinności. Sadzonki były specjalnie zamówione i teraz trzeba będzie szukać nowych po wyspecjalizowanych hodowlach. Rozbite szyby pawilonu też nie były ze zwykłego szkła, składają się z różnych fragmentów, każdy wytworzony w innej technologii i każdy jest innej wielkości.
Oprac. MaH, snob.ru
Ilustracja: projekt parku Zariadie, mos.ru, Wikimedia Commons, CC

