W nocy z 28 lutego na 1 marca podpalono drzwi wejściowe do kijowskiej siedziby ukraińskiego IPN. O incydencie poinformował dyrektor Instytutu, Wołodymyr Wiatrowycz.
W nocy nieznani sprawcy podpalili drzwi Instytutu Pamięci Narodowej. Tym razem “wizytówek” nie zostawili. Nie przestraszą nas – napisał Wiatrowycz na swojej stronie na Facebooku, szczegółów jednak nie ujawnił.
Kilka dni wcześniej drzwi instytutu zostały oblane czerwoną farbą i pojawił się na nich napis „Słowiańska straż”. Napadnięty został również sam szef UIPN – stało się to przed wejściem do siedziby agencji UKRINFORM. Wiatrowycz nie ucierpiał w wyniku napadu, a jego sprawcy zostali zatrzymani – aktualnie w sprawie toczy się śledztwo.
W ukraińskich komentarzach mówi się, że przyczyną ataków na UIPN i jego szefa mogą być “działania dekomunizacyjne”, w tym m.in. propozycja zlikwidowania świąt 8 marca i 1 maja oraz zastąpienia 9 maja obchodami zakończenia II wojny światowej 8 maja.
Kresy24.pl
