W zbrojnym konflikcie na Ukrainie wciąż giną ludzie. Wschód kraju został zdewastowany przez podżeganą z Kremla prorosyjską rebelię. Tymczasem niemieccy socjaliści wydali oświadczenie, w którym domagają się ponownego nawiązania formalnego dialogu z rosyjską Dumą Państwową.
„Znaleźliśmy się w sytuacji, w której kontakty polityczne, dyplomatyczne i ludzkie zostały zredukowane do minimum. Wobec obecnego kryzysu potrzebujemy ich bardziej niż kiedykolwiek” – cytuje rp.pl Knuta Fleckensteina, wiceprzewodniczącego frakcji socjalistów w europarlamencie (PSSD – Postępowy Sojusz Socjalistów i Demokratów to druga największa frakcja Parlamencie Europejskim: 190 deputowanych z ogólnej liczby 751 eurodeputowanych).
Niemiecka inicjatywa w PE wydaje się być częścią szerszej ofensywy dyplomatycznej. Na początku tego tygodnia niemiecki ambasador przy NATO Martin Erdmann w wywiadzie dla DPA powiedział, że Niemcy starają się o wznowienie Rady Rosja–NATO. Ofensywę niemieckiej dyplomacji wspiera Feancja. Przeciwne temu pomysłowi są kraje Europy Środkowo-Wschodniej. WIĘCEJ
Rosja może liczyć na pomoc Francji w odbudowie kontaktów z Unią Europejską. Zapewnienie takie złożył w rozmowie z agencją Interfax francuski ambasador w Moskwie Jan Morris Ripper. Francuski dyplomata wezwał unijne kraje, aby nie dopuściły do pełnej izolacji Rosji. Jak podkreślił, niezależnie od różnic w ocenie sytuacji na Ukrainie, kontakty rosyjsko – unijne powinny, jeszcze w tym roku ulec poprawie. – Rosja potrzebuje nas, a my potrzebujemy Rosji – cytuje wypowiedź Jana Morrisa Rippera agencja Interfax.
Kresy24.pl/rp.pl, IAR

