Na wniosek deputowanego „Swabody” Olega Sirotiuka, rada obwodu tarnopolskiego postanowiła wstrzymać finansowanie aktorom Teatru Dramatycznego. Sirotiuk nie ukrywa, że jest to konsekwencja zaangażowania się aktorów w zdjęcia do filmu Wojciecha Smarzowskiego „Wołyń”.
„Uważamy, że premiowanie w warunkach, kiedy należy zdecydowanie zareagować na skandaliczną sytuację wokół filmu „Wołyń” pracowników tej struktury jest nie do przyjęcia (…), mówił deputowany, którego cytuje portal zaxid.net.
Chodzi o kwotę 444 tys. hrywien, która miała wpłynąć z budżetu państwowego jako dotacja stabilizacyjna dla Teatru Dramatycznego w Tarnopolu. Kwota została już uwzględniona w poprawkach do budżetu obwodowego i miała zostać przyjęta na posiedzeniu 4 listopada.
Jednak 45 z 53 deputowanych obecnych na sesji opowiedziało się za propozycją „Swobody”.
Należy zauważyć, że w filmie wystąpiło zaledwie czterech aktorów, a dotacja miała trafić do całego zespołu artystów – podkreśla deputowana Larysa Rymar, która uważa, że zastosowano odpowiedzialność zbiorową. Według niej, taki rodzaj kary jest nieodpowiedni.
W filmie Wojciecha Smarzowskiego brali udział aktorzy teatru imienia Marii Zańkowieckiej ze Lwowa. Ci jednak otrzymali wsparcie dyrektora artystycznego teatru Fedora Stryhuna.
Kresy24.pl/zaxid.net.
