“Napięcie w stosunkach między Moskwą a Warszawą utrzyma się” – zapowiada rosyjski “Kommiersant” i wraca do styczniowej wypowiedzi prezydenta elekta Andrzeja Dudy, że Polska powinna rozpatrzeć kwestię okazania pomocy wojskowej Ukrainie.
“A w wywiadzie w maju dla telewizji TVN uprzedził, że dopóki nie będzie stabilizacji sytuacji na Ukrainie nie chciałby przyjmować zaproszenia do Moskwy” – wypomina dziennik i cytuje wypowiedź polityka, że zadzwoniłby do Putina, gdyby taki telefon mógł zatrzymać wojnę na Ukrainie.
“Partia Prawo i Sprawiedliwość tradycyjnie jest ostro nastawiona przeciwko Rosji” – piszą z kolei rządowe “Wiedomosti”. One też odwołują się do wypowiedzi Andrzeja Dudy ze stycznia: “… mówił, że rozważa możliwość wysłania polskich żołnierzy do Donbasu na pomoc ukraińskim siłom”. “Wiedomosti” powołują się przy tym na… Adama Michnika, który “pamięta epokę rządów Jarosława Kaczyńskiego i PiS, polityczne prowokacje, wszechwładzę służb specjalnych, Polska wydawała się krajem podejrzeń i strachu” i według którego “wraz z klęską Komorowskiego Polska może wpaść w ręce nieodpowiedzialnych polityków”.
Zaś portal “Sputnik” (następca niesławnego “Głosu Rosji” – polskojęzycznej tuby Kremla w Warszawie) straszy, że “walka Andrzeja Dudy o Polskę wcale nie zakończyła się 24 maja”, że “w tym dniu ona dopiero się rozpoczęła” i że “Polska wkroczyła w nowy okres swojej historii” (ojej, ojej, co to będzie?!). W związku z tym rosyjski “Sputnik” martwi się, “żeby po euforii wieczoru wyborczego” nasz kraj “nie powitał poranka z ciężkim kacem”.
Poranek za nami. Kaca ani śladu. Przeciwnie, czujemy się świetnie. Lepiej niech “Sputnik” oraz jego “polskie” pióra i “autorytety” pochylą się nad Rosją i jej kacem, bo ten może być już wkrótce naprawdę wielki.
Kresy24.pl/tvn24.pl, Kommersant, Wiedomosti, Sputnik


