Zatrzymany na gorącym uczynku w Zaporożu milicjant-łapówkarz najpierw sięgnął po broń, potem dodał gazu, a w końcu… zaczął sypać pieniędzmi.
Służba Bezpieczeństwa Ukrainy namierzyła milicjanta z drogówki kiedy wyłudził łapówkę od pijanego kierowcy. Po dość dziwnym pościgu, kiedy to funkcjonariusze SBU galopowali za uciekającym radiowozem, mężczyznę udało się w końcu zatrzymać. Wtedy sypnął w nich… banknotami. Liczył na to, że się skuszą, a jemu pozwolą odjechać? A może sypnął za mało?
Kresy24.pl

