
Aleksander Łukaszenko na spotkaniu 4 października. Fot: printscreen/belta.by
Aleksander Łukaszenka chce wykorzystać najemników prywatnej grupy wojskowej Wagnera jako bazę do stworzenia armii kontraktowej na Białorusi. Białoruski dyktator ogłosił swoje plany 1 sierpnia 2023 roku podczas wizyty roboczej w graniczącym z Polską obwodzie brzeskim, na skraju Puszczy Białowieskiej.
Rozmawiając z mieszkańcami, samozwańczy prezydent zaznaczył, że część „wagnerowców” weszła do służby w Siłach Zbrojnych FR, część będzie pracować w Afryce, a część pozostanie na Białorusi.
„To była moja inicjatywa i nie żałuję. Chcę zatrzymać tych facetów w Siłach Zbrojnych naszego kraju. I opierając się na nich aktywniej tworzyć armię kontraktową” – powiedział Łukaszenka, cytowany przez służbę prasową.
Dyktator zauważył, że najemnicy Jewgienija Progożyna to doświadczeni bojownicy, a nie jacyś poborowi białoruskiej armii.
„Mamy poborowych, wezwanie: służył półtora roku – odszedł. Sam taki byłem. Zieloni chłopcy, 18 lat. A są ludzie doświadczeni, przeważnie oficerowie, taki jest ich zawód – walczyć lub bronić kraju. Mówią, że jest nawet taniej. Dlatego patrzymy na to doświadczenie, aby zabezpieczyć się na przyszłość. To jest nasz jedyny cel” – wyjaśnił.
Łukaszenka starał się też przekonać mieszkańców miasteczka, z którymi rozmawiał, że sam nie zamierza walczyć.
ba za reform.by



