
„Gdybyśmy mieli prawdziwą dyktaturę, zakazałbym poruszania się po Mińsku samochodami – tylko na rowerach. Byłoby świetnie. Ale to niemożliwe”- powiedział w piątek białoruski dyktator, na spotkaniu z pracownikami mińskiej fabryki rowerów Motwieło.
Aleksander Łukaszenka podkreślił, że jest „zagorzałym zwolennikiem” rozwoju produkcji rowerów w kraju i kolarstwa, „bo jest dostępny dla każdego”.
Pozostając w temacie regulacji, jak donosi portal gazetaby.co, kontrolowana przez Rosję Komisja Ekonomiczna Euroazjatyckiej Unii Gospodarczej wezwała Białoruś do zniesienia barier w handlu detalicznym, dając jej na to 30 dni.
Za taką barierę uznano regulacje rządu dot. obowiązkowego odsetka rodzimego asortymentu w sklepach. Eksperci przewidują, że to dopiero początek działań Kremla mających wymusić na Łukaszence stosowanie się do wspólnych reguł.


