Vytautas Landsbergis, pierwszy przywódca niepodległego państwa litewskiego, przemawiając z okazji Dnia Niepodległości Litwy z balkonu Domu Sygnatariuszy w Wilnie, z właściwym sobie sarkazmem zaapelował do Aleksandra Łukaszenki.
Zwrócił uwagę na kwestię niebezpieczeństwa związanego z budową elektrowni jądrowej na Białorusi i wezwał Aleksandra Łukaszenkę do zaniechania jej dalszej budowy, donosi Delfi;
“Kilkadziesiąt kilometrów od Wilna budowana jest atomowa, psychologiczna, piekielna machina. Powstaje gilotyna Litwy (…) Jesteśmy na linii frontu, za nami Europa, przed nami potrójna rosyjska agresja. Z jednej “Iskandery”, z drugiej elektrownia jądrowa 50 km. od Wilna. ” – mówił w czwartek Landsbergis.
Zadał publiczne (retoryczne raczej) pytanie białoruskiemu prezydentowi, czy z powodów ekonomicznych jest on gotów poświecić Białoruś, pchnąć ją w otchłań zagrożenia nuklearnego.
“Nadszedł czas, aby zwrócić się i do Łukaszenki, znajdującemu się po drugiej stronie barykady – Aleksander, śmierć Litwy cię nie zbawi. Na kremlowskich kurantach już kołysze się twój stryczek. To tylko kwestia czasu, dlatego wzywam, brońmy się razem. Przede wszystkim zrezygnuj z tej niosącej śmiertelne niebezpieczeństwo budowy “Rosatomu” (rosyjski inwestor – red.) w Ostrowcu” – powiedział z balkonu Domu sygnatariuszy Landsbergis.
Pierwszy de facto przywódca niepodległej Litwy skrytykowane również, zbyt powolne – jego zdaniem działania litewskich władz w kwestii powstrzymania śmiercionośnego obiektu.
Kresy24.pl


