W starciach kibiców Dynama i Legii w Kijowie ranni zostali polscy dziennikarze, fotoreporterzy i ukraiński deputowany Rady Najwyższej. Kibice Dynama Kijów zaatakowali fanów Legii przed meczem z Zorią Ługańsk – powiedział cytowany przez polskie media dyrektor do spraw komunikacji Legii Seweryn Dmowski.
Legia Warszawa pokonała na wyjeździe Zorię Ługańsk 1:0 w pierwszym meczu IV rundy eliminacji Ligi Europy. Więcej niż o samym meczu mówiło się o starciach polskich i ukraińskich kibiców, które miały miejsce przed spotkaniem.
Starcia kibiców, do których doszło m.in. na kijowskim Placu Niepodległości tak relacjonuje służba prasowa Bloku Petra Poroszenki: “W dniu wczorajszym na placu odbywało się zebranie sotników Samoobrony Majdanu, gdzie ulokowane jest biuro organizacji. Byliśmy świadkami tego, jak kibice polskiego klubu piłkarskiego Legia napadli na ukraińskich stróżów prawa. Próbowali ich bić i ściągać im kaski oraz wykrzykiwali antyukraińskie hasła. To absolutnie niedopuszczalne działania ze strony obcych obywateli w stosunku do naszego państwa. Nie mogłem wytrzymać, i jako że władam językiem polskim, podszedłem na miejsce starć, aby uspokoić tych chuliganów” – napisał Antoniszczak, deputowany Rady Najwyższej Ukrainy. Jak opowiada, w czasie próby przemówienia do polskich kibiców, z ich strony pod jego nogi rzucony został granat hukowo-błyskowy. W wyniku eksplozji poseł został ranny w nogę. Jego stan w tej chwili jest “zadowalający”. “Jestem przekonany, że absolutna większość Polaków jest za Ukrainą i nas wspiera. A tych, którzy przyjechali rozniecać nienawiść między narodami, demonstrować szowinizm w stosunku do Ukrainy – w Polsce spotka adekwatna ocena tak ze strony społeczeństwa, jak i polskich organów ochrony prawa” – stwierdził ukraiński parlamentarzysta.
O tym, że jeszcze przed meczem, wieczorem 19 sierpnia doszło do masowej bójki kibiców piłki nożnej w pobliżu stacji metra “Hydropark” w Kijowie – pisze wydawany na Ukrainie po polsku “Kuruer Galicyjski” i relacjonuje to wydarzenie tak: “Policja zatrzymała dziewięć osób, które dostarczono do Dnieprowskiego okręgu policyjnego w Kijowie – informuje służba prasowa Dyrekcji Generalnej Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Ukrainy w Kijowie. Według relacji naocznych świadków, około 50 mężczyzn wszczęło bójkę. Byli to kibice Dynamo Kijów i Legii Warszawa. Do północy nikt z pozostałych uczestników tego incydentu nie zgłosił się na policję czy do szpitali – oświadczyło ukraińskie MSW. Szczegóły incydentu zostały wniesione do rejestru policyjnego. Policjanci ustalają okoliczności zdarzenia. Do podobnego incydentu doszło też 19 sierpnia, około godziny 21:00 wieczorem, w centrum Lwowa. Zaatakowano polskich kibiców, którzy jechali do Kijowa na mecz Zoria – Legia”.
Z kolei ukraińskie portale donoszą, że kibice Legii prowokowali Ukraińców na stadionie Dynama w Kijowie, a telewizja Life News, że “Polacy skandowali, że Bandera to… znane słowo “ch”, życzyli śmierci wszystkim jego wyznawcom i przekonywali, że Lwów to polskie miasto”.
Kijowska milicja wyjaśnia okoliczności bójki, do której doszło w stolicy Ukrainy. “Nie ma informacji o poszkodowanych” – mówiła w rozmowie z reporterem RMF FM Irina Liewczenko z kijowskiej milicji. “Mamy jedynie zawiadomienie od właściciela jednej z pobliskich kafejek o uszkodzeniu mienia. Nie ma na razie zgłoszenia o poszkodowanych osobach – powiedziała Liewczenko. Po bójce zatrzymano 9 osób. Nie ma wśród nich Polaków – to mieszkańcy Kijowa.
Kresy24.pl
