
Dmitrij Pieskow. Fot: Kremlin.ru
„Rosja nigdy z nikim nie będzie rozmawiać o wycofaniu rakiet i jakiejkolwiek broni z Kaliningradu, ponieważ Kaliningrad to terytorium Rosji” – powiedział w rozmowie z CNN rzecznik prezydenta Rosji Dmitrij Pieskow.
„I z całym szacunkiem nie będziemy akceptować żadnych żądań, abyśmy zrobili to czy tamto na naszym własnym terytorium. Żaden kraj tego nie zniesie”– podkreślił.
W tym samym wywiadzie Pieskow powiedział, że Rosja ściąga wojska w pobliże granicy z Ukrainą ze względu na napiętą sytuację w tym regionie i działania NATO.
„Uważamy za konieczne trzymanie tam wojsk, biorąc pod uwagę napiętą sytuację i bardzo nieprzyjazny klimat stworzony przez różne ćwiczenia lotnictwa wojskowego NATO, samoloty rozpoznawcze NATO, infrastrukturę wojskową NATO zbliżającą się do naszych granic” – mówił Pieskow. Przekonywał, że są to „środki ostrożności”, które można „zrozumieć”.
Jak informowaliśmy, Główny Zarząd Wywiadu Ministerstwa Obrony Ukrainy ostrzegł w piątek przed prowokacjami przygotowywanymi przez rosyjskie służby specjalne.
Według ukraińskiego wywiadu wojskowego, rosyjskie służby planują prowokacje przeciwko własnym Siłom Zbrojnym, stacjonującym w Naddnistrzu, by oskarżyć o to Ukrainę.
„Jednostki wojskowe kraju agresora i jego satelitów otrzymują rozkazy przygotowania się do takich prowokacji. Według wywiadu wojskowego Ukrainy 13 stycznia odbyła się narada w III Brygadzie Zmotoryzowanej Federacji Rosyjskiej w Naddniestrzu, na której poinformowano, że Siły Zbrojne Ukrainy szykują prowokację przeciwko rosyjskiemu składowi amunicji w m. Kowbasna. Nie było rozkazów sprowadzenia brygady na wyższy poziom gotowości bojowej, ale podkreślano, że personel „pierwszego zespołu” jest gotowy do „wykonania zleconych im zadań” – czytamy w komunikacie na Facebooku.
oprac. ba za tass.ru



