
Dmitrij Pieskow. Fot: Kremlin.ru
Rozmieszczenie wojsk amerykańskich w Europie jest dowodem na to, że Rosja ma powody do niepokoju, powiedział w rozmowie z CNN rzecznik rosyjskiego prezydenta Dmitrij Pieskow.
„Stany Zjednoczone de facto nadal eskalują napięcie w Europie” – zacytował Pieskowa kanał telewizyjny. Dmitrij Pieskow dodał, że decyzja USA w sprawie przerzutu wojsk jest najlepszym dowodem, że Rosja ma „obiektywne ppowody do niepokoju”.
2 lutego na konferencji prasowej rzecznik Pentagonu John Kirby ogłosił, że dodatkowe oddziały nie są wysyłane na stałe, choć nie wykluczył dalszej dyslokacji amerykańskich wojsk na wschodnią flankę w związku z rosyjskim zagrożeniem.
Jak powiedział, około 200o dodatkowych żołnierzy pojedzie do Polski i Niemiec (z czego zdecydowana większość do Polski) oraz około 1000 do Rumunii. Powiedział też, że swoje wojska w Rumunii ma rozmieścić Francja, ale poradził, by poczekać na komunikat Paryża.
ba za TASS.


