Polska dąży do zorganizowania hubu gazowego na swoim terytorium. Gaz-System weźmie na siebie finansowanie budowy gazociągu z Danii do Polski po dnie morza.
Żeby to osiągnąć, musimy mieć co najmniej trzy źródła gazu i rzeczywistą konkurencję cenową między nimi — mówi pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej Piotr Naimski w rozmowie z „Naszym Dziennikiem”. Te trzy źródła to: już istniejący gazociąg jamalski – dostarczający gaz z Rosji, funkcjonujący już gazoport w Świnoujściu – pozwalający na zakup skroplonego gazu LNG z całego świata oraz planowany korytarz norweski. O budowie tego ostatniego rozmawiają PGNiG i Gaz-Systemu z duńskim Energinetem i norweskim Gassco.
Projekt ma się składać z czterech elementów. Po pierwsze, gaz ze złóż na szelfie norweskim musi znaleźć się w Danii – w tym celu trzeba zbudować odnogę bądź z norweskiego portu Kårstø, bądź z platformy Draupner na Morzu Północnym. Następnie konieczne jest wzmocnienie duńskiej sieci gazowej. Trzeci element to tzw. Baltic Pipe, czyli podmorska rura z Danii do Polski, która zakończy się w okolicach Niechorza. Wreszcie trzeba wybudować połączenia lądowe w Polsce. Tym samym Polska z państwa uzależnionego od dostaw z Rosji, dąży do statusu samodzielnego centrum dystrybucji gazu w regionie — podaje „ND”.
Zachęcamy do komentowania materiału na naszym oficjalnym fanpage’u: https://www.facebook.com/semperkresy/
Kresy24.pl

