W ciągu ostatnich godzin separatyści skoncentrowali duże siły pancerne i piechotę w trzech rejonach, z których prawdopodobnie planują kolejne uderzenie: koło Mospino, pod Starobaszewem i przy wjeździe do Doniecka – alarmuje sztab ukraiński.
Na północ od Mospino pojawiło się 20 czołgów i 30 transporterów opancerzonych, a także wyrzutnia Grad. Pojazdy są częściowo maskowane, a częściowo ustawiane w kolumny marszowe. Drugie zgrupowanie – pod Starobaszewem, na południowy-wschód od Doniecka – liczy 400 żołnierzy, 8 czołgów i 30 transporterów opancerzonych.
Trzecie zgrupowanie – co najmniej 14 czołgów – zatrzymało się na wyjeździe z Doniecka. Według ukraińskiego dowództwa, czołgi i haubice separatystów otworzyły w nocy ogień do cywilnych zabudowań w miejscowościach Wodianoje i Trudowskoje. Na razie nie wiadomo czy były tam ofiary.
Pociski spadły także na dzielnice mieszkaniowe w Gorłowce zabijając trzech mieszkańców i raniąc kolejnych trzech, w tym dwoje dzieci. Przypomnijmy, że niedawno mieszkańcy i sami separatyści masowo uciekali z miasta twierdząc, że dojdzie tu do krwawej prowokacji. W Gorłowce nie ma prądu i wody.
Nasilił się także ostrzał pozycji ukraińskich wzdłuż całej linii frontu – w ciągu nocy i w czwartek rano artyleria separatystów otwierała ogień 35 razy.
Ostrzelano m.in. oddziały ukraińskie w Piaskach, w rejonie kopalni Butowka, na przedpolach Granitnego, w Nowotoszkowce, Nowogrigoriewsku, Starognatowce, koło Majorska, w miejscowości Zołotoje, Leninskoje, Troickoje, Bierdianskoje i – “tradycyjnie” – pod Szyrokino.
Do bezpośredniego starcia z atakującą grupą dywersyjną separatystów doszło koło miejscowości Sizoje. Według sztabu ukraińskiego, atak został odparty, a strona ukraińska nie poniosła strat.
Kresy24.pl


