Nasila się polityczna pyskówka między Moskwą i Kijowem po tym jak szef Służby Bezpieczeństwa Ukrainy Wasilij Hrycak zasugerował, że krwawe zamachy terrorystyczne w Brukseli mogą być elementem wojny hybrydowej prowadzonej przez Rosję przeciwko Unii Europejskiej.
Przypomnijmy, że w odpowiedzi na te oskarżenia premier Rosji Dmitrij Miedwiediew nazwał szefa SBU “kretynem”. Kijów nie pozostał dłużny: “Niech Miedwiediew najpierw popatrzy na siebie w lustrze. Ale wiadomo, że głąb nigdy nie przyzna, iż sam jest głąbem” – oświadczył doradca szefa SBU Jurij Tandit.
“Niech premier Rosji posłucha także tego, co mówili po zamachu w Brukseli oficjalni przedstawiciele rosyjskich władz. Rzecznik MSZ w Moskwie cieszył się złośliwie. A wiceszef Dumy Państwowej niemal dosłownie powiedział, że niech oni tam wszyscy sobie w Europie pozdychają” – oburza się przedstawiciel Kijowa.
Przypomnijmy, że po zamachach w Belgii wiceszef rosyjskiego parlamentu Władimir Żyrinowski oświadczył w telewizji: “Zamachy będą w całej Europie. Dla nas to korzystne. Niech zdychają!” (WIDEO)
Kresy24.pl
