
Collage / AI / exclusive.kz
Izba Reprezentantów Kongresu USA ostatecznie uchwaliła 17 września ustawę o tak zwanych “piekielnych sankcjach” wobec Rosji i Iranu przygotowaną przez nieżyjącego już republikańskiego senatora Lindsey’a Grahama. Teraz trafi ona do podpisu Donalda Trumpa.
Ustawa zobowiązuje prezydenta by w ciągu 30 dni nałożył 100% cła na kraje, które kupują od Rosji surowce energetyczne lub pomagają jej unikać sankcji. Ponadto ustawa przewiduje dodatkowe sankcje przeciwko rosyjskim urzędnikom, bankom i tzw. flocie cieni przewożącej rosyjską ropę. Przedłuża też obecne sankcje wobec Iranu.
Ustawę poparło 252 deputowanych, przeciw było 154. Wśród Republikanów: 197 – za, tylko 6 – przeciw. Wśród Demokratów: tylko 54 – za, 148 – przeciw. Wcześniej ustawę przyjął 7 sierpnia Senat głosami 86:11.
Ustawa ma uderzyć przede wszystkim w pięciu największych importerów rosyjskiej ropy, pięciu importerów gazu i pięć państw umożliwiających omijanie sankcji przez Rosję. Konkretnej listy krajów w ustawie nie ma, ale według danych Senatu USA mogą to być: Chiny, Indie, Słowacja, Węgry, Azerbejdżan, Turcja, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Kazachstan czy Singapur.
Te uprawnienia dla Donalda Trumpa mają zwiększyć presję na Rosję i zmusić ją do negocjacji pokojowych z Ukrainą. Krytycy ustawy wskazywali jednak, że daje ona prezydentowi zbyt szerokie możliwości odstąpienia od restrykcji i ceł, a także pozwala arbitralnie stosować taryfy np. wobec Unii Europejskiej.
Natomiast zwolennicy ustawy zwracali uwagę, że Trump i tak ma już uprawnienia do nakładania ceł, więc odrzucenie tego dokumentu byłoby tylko “złym sygnałem dla świata”.


