Jeżeli te przecieki ze śledztwa się potwierdzą Ukrainę czeka olbrzymi wstrząs polityczny. Jeśli natomiast jest to tylko prowokacja to naprawdę dobrze przygotowana.
W chwili środowego zamachu na białoruskiego dziennikarza Pawła Szeremeta w Kijowie w rejonie wybuchu było dwóch tajniaków z Wydziału Kryminalnego ukraińskiej policji – twierdzą rosyjskie „Izwiestia” i kilka ukraińskich portali.
Zamieszczają też zdjęcia, które mają to potwierdzać. Widać na nich mężczyzn, z których jeden ma być jakoby byłym żołnierzem batalionu „Azow”, a obecnie tajnym funkcjonariuszem policji. Nazwisk tajniaków nie podano. Co robili w tym miejscu w momencie kiedy doszło do wybuchu?
Najbardziej sensacyjne ustalenia dotyczą jednak nielegalnej inwigilacji Szeremetam, którą przed zamachem prowadziła kijowska policja. Śledziła zresztą nie tylko jego. Czytaj porażające przecieki ze śledztwa na Reporters.pl.
Kresy24.pl

