
W szpitalu wojskowym w Mińsku zmarł 43 – letni Giennadij Szutow. Jak informuje TUT.by, mężczyzna otrzymał postrzał z broni palnej w głowę, podczas rozpędzania masowych protestów przeciwko fałszowaniu wyników wyborów prezydenckich.
Jego życie początkowo ratowali lekarze brzescy, potem został przetransportowany helikopterem do Mińska.
Córka Giennadija Szutowa potwierdziła, że jego ojciec miał ranę postrzałową i uszkodzony mózg.
Służba prasowa MSW poinformowała, że w Brześciu rzeczywiście strzelano do demonstrantów z broni palnej. Jednak później minister spraw wewnętrznych Jurij Karajew zaprzeczył temu.
Giennadij Szutow jest czwartą śmiertelną ofiarą reżimu Łukaszenki.
oprac. ba na podst. euroradio.fm



