Z okazji rocznicy masakry na kijowskim Majdanie postanowił o sobie przypomnieć również jeden z głównych sprawców krwawych wydarzeń na Ukrainie. Ukrywający się w Rosji Wiktor Janukowycz, po miesiącach milczenia objawił się znów. Na antenie państwowego kanału TV „Rossija-1”.
I w taki właśnie zaoczny sposób były prezydent włączył się do polemiki z obecnym. Wczoraj Petro Poroszenko nazwał swojego obalonego poprzednika głównym winowajcą przelewu krwi na Majdanie i stwierdził, że „Janukowycz będzie wiecznie smażył się w piekle”.
– Napawa mnie bólem to, co się odbyło i odbywa teraz na Majdanie. Nie chcę wiele mówić wiele… Jeżeli Pan Bóg zachowa mnie przy życiu, jeśli Pan Bóg da mi możliwość zrobić to, czego potrzebują ludzie, aby bronić ich praw, obronić ich przed tą samowolą i bezprawiem, które dzieje się w kraju, to zrobię wszystko, co co w mojej mocy – oświadczył dziś przed kamerami rosyjskiej TV Janukowycz.
Jak przyznał, myśląc o tym „spędził wiele bezsennych nocy”. – Nie będę ukrywać tego, że nie opuszczała mojej głowy myśl, aby powrócić i stanąć na czele ruchu protestu, a już potem wziąć jakiś udział w obronie ludzi, którzy znaleźli się w tej sytuacji.
Ostatnie słowo w tej zaocznej dyskusji należało jednak do Petra Poroszenki. – Mogę powiedzieć, że z niecierpliwością na niego czekamy. Im wcześniej wróci, tym lepiej będzie dla Ukrainy – zaskoczył z początku swoją odpowiedzią. Jednak zaraz dodał: – Ale jestem przekonany, że będzie to lepsze dla niego. Niech on stanie na czele ruchu protestu, w najlepszym razie – w więzieniu.
Kresy24.pl/facty.ictv.ua
